Kowalski: 2019 rok będzie należał do Milika

Piłka nożna

Arkadiusz Milik strzelił swojego jedenastego gola w sezonie. Tym razem w Coppa Italia przeciwko Sassuolo. Biorąc pod uwagę, że w rozgrywkach Serie A i Pucharu Włoch rozegrał 17 meczów (12 w pierwszym składzie) i w sumie na boisku przebywał 1069 minut, strzela gola średnio co 97 minut. To w tej kwestii absolutna czołówka we Włoszech.

„Corriere dello Sport” zamieścił na pierwszej stronie zdjęcie triumfującego Polaka (miał także asystę przy drugim golu) z tytułem „Bello do notte” (piękność nocy), jak zwykle pisano o Zbigniewie Bońku, w czasach, gdy ten grał w Juventusie. Ma to swoją wagę. Odniesienia do „Zibiego” w przypadku Milika są dla Włochów oczywiste i powoli ugruntowuje on pozycję gwiazdy Serie A. Byłby już nią z pewnością od końcówki ubiegłego roku, gdyby trafił w dobrej okazji w meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem i dał awans Napoli.

 

Tak się nie stało, ale sezon dla drużyny Carlo Ancelottiego nie jest jeszcze przegrany. Włosi śmiało mogą powalczyć o triumf w Lidze Europy, jest cień szansy na dogonienie Juventusu w lidze włoskiej (9 punktów straty po 19 kolejkach) i Puchar Włoch (w następnej rundzie Napoli zmierzy się z Milanem).

 

Powoli przestaje być tematem pytanie, czy w ataku na pozycji numer 9 ma grać Dries Mertens czy Polak. Włosi piszą o super „tridente”, czyli Lorenzo Insigne, Miliku i Mertensie. Dzięki rosnącej formie wychowanka Rozwoju Katowice zwiększa się siła ognia drużyny z Neapolu. Milik jest najskuteczniejszym i najmłodszym napastnikiem Napoli i najprawdopodobniej dopiero teraz zaczyna dochodzić do swojej optymalnej formy po dwóch kontuzjach, które w wielu przypadkach kończyły piłkarskie kariery. Warto też pamiętać, że jesienią przełamał się także w reprezentacji Polski, strzelając gola z rzutu karnego przeciwko mistrzom Europy, Portugalczykom na wyjeździe.

 

To paradoks, ale jego wizerunek, zwłaszcza wśród kibiców w mediach społecznościowych, gdzie przedstawiany jest jako napastnik, który niemal wyłącznie pudłuje, kompletnie odbiega od jego ostatnich rzeczywistych osiągnięć. A wiele wskazuje na to, że jesteśmy świadkami wielkiego odrodzenia napastnika, który kiedyś był noszony przez kibiców na rękach, choćby za gola, którego wbił w historycznym wygranym meczu z Niemcami. Rok 2019 będzie rokiem Arkadiusza Milika!

 

Ostatni ligowy występ Milika okraszony dwoma golami w załączonym materiale wideo.

Cezary Kowalski, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie