Siatkarze wracają do zmagań w LM po kolejnym dłuższym odpoczynku. Podobnie jak w przypadku drugiej kolejki, tak i trzecią poprzedziła prawie miesięczna przerwa.

 

Kędzierzynianie w połowie grudnia ulegli Azimutowi Leo Shoes Modena 1:3. Porażka z ekipą Bartosza Bednorza była ich pierwszą w tym sezonie. Wcześniej bowiem uporali się łatwo z czeskim VK CEZ Karlovarsko 3:0, a w ekstraklasie od października nie ma na nich wciąż mocnych.

 

We wtorek o zwycięstwo jednak nie będzie łatwo. Po drugiej stronie siatki staną m.in. Kubańczycy Simon Robertlandy i Yoandry Leal (ten drugi od tego roku będzie mógł grać w reprezentacji Brazylii), Brazylijczyk Bruno Rezende, Bułgar Cwetan Sokołow, pochodzący z Kuby reprezentant Włoch Osmany Juantorena oraz Serb Dragan Stankovic. Nazywana "dream teamem" drużyna uchodzi za "specjalistę" od przegranych finałów. W poprzednim sezonie przegrała decydujące etapy zmagań w LM, Serie A, Pucharze Włoch i klubowych mistrzostwach świata. W tym uchodziła za głównego faworyta kolejnej edycji KMŚ, ale znów musiała zadowolić się srebrnym medalem.

 

Dodatkowym smaczkiem będzie w tym spotkaniu osoba De Giorgiego. Włoch w latach 2015-2017 był szkoleniowcem... Zaksy i poprowadził ją do dwóch tytułów mistrza Polski. Następnie odszedł z klubu, by pracować z reprezentacją Polski, ale po nieudanym występie w mistrzostwach Europy szybko pożegnał się z posadą. W styczniu ubiegłego roku został zatrudniony w Jastrzębskim Węglu i jego zachowanie wobec tego klubu sprowadziło na niego dużą krytykę. W grudniu bowiem poprosił o rozwiązanie kontraktu w związku z ofertą Lube. Jego nowi podopieczni w sobotę przegrali spotkanie na szczycie w lidze włoskiej z Perugią 1:3.

 

ZAKSA będzie gospodarzem wtorkowego meczu, ale nie rozegra go w hali Azoty w Kędzierzynie-Koźlu. Spotkanie odbędzie się w Arenie Gliwice, w której na trybunach będzie mogło zasiąść ponad 13 tysięcy widzów.

 

"To dla nas wielkie wydarzenie i możliwość promocji kędzierzyńskiej siatkówki, nie tylko w regionie. Liczymy na to, że kibice, którzy przyjdą na to spotkanie, zostaną z nami na dłużej" - podkreślił prezes wicemistrza Polski Sebastian Świderski.

 

Dzień później Trefl Gdańsk zmierzy się u siebie z Greenyardem Maaseik (wcześniej występującym przez wiele lat pod nazwą Noliko). Zespół z Pomorza niespodziewanie jest po dwóch kolejkach liderem grypy D. Wszystkie cztery ekipy w stawce mają na koncie po zwycięstwie i porażce. Prowadzona przez Andreę Anastasiego drużyna wyprzedza mistrza Belgii dzięki lepszemu bilansowi małych punktów.

 

W poprzedniej kolejce LM gdańszczanie ucieszyli swoich kibiców, pokonując Berlin Recycling Volleys 3:0. Greenyard z kolei wygrał wtedy w taki samym stosunku ze Skrą.

 

Występy w LM są dla Trefla odskocznią od rywalizacji w PlusLidze, w której idzie mu nie najlepiej. Z ośmiu ostatnich meczów wygrał tylko dwa. W piątek uległ na wyjeździe GKS Katowice 1:3 i plasuje się na dziewiątym miejscu w tabeli.

 

Gorsze momenty miała też w tym sezonie w ekstraklasie Skra, która zanotowała kilka niespodziewanych porażek. Wydaje się jednak, że mistrzowie Polski wyszli na prostą - wygrali bez straty seta dwa ostatnie mecze na krajowym podwórku. Lepszą dyspozycję będą chcieli potwierdzić w środowym spotkaniu z Recycling Volleys w Berlinie.

 

Kobiece zmagania w LM wznowione zostaną w przyszłym tygodniu. Wówczas pojedynki trzeciej kolejki rozegrają m.in. trzy polskie ekipy - Chemik Police, ŁKS Commercecon Łódź oraz drugi z łódzkich zespołów - Grot Budowlani.

 

Od tego sezonu obowiązuje zmieniona formuła w LM. W fazie grupowej bierze udział po 20 ekip, a do ćwierćfinału awansują tylko zwycięzcy grup oraz trzy zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem. Zrezygnowano z turnieju Final Four - zwycięzcy półfinałów zagrają jeden decydujący mecz o trofeum na neutralnym terenie.

 

W czwartek rewanżowe spotkanie w 1/8 finału Pucharu CEV rozegrają siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn. W pierwszym spotkaniu 19 grudnia przegrali na wyjeździe z Kuzbassem Kemerowo 2:3. Mieli wówczas za sobą długą podróż do oddalonego o 5 tysięcy kilometrów miasta położonego w azjatyckiej części Rosji. Teraz to rywale będą zmagać się z podobnym problemem.

 

Mecz w Olsztynie będzie pierwszym pojedynkiem Indykpolu w europejskich pucharach pod wodzą trenera Michała Mieszko Gogola, który zastąpił w drugiej połowie grudnia na stanowisku Roberto Santillego. Włoch z kolei przeniósł się do Jastrzębskiego Węgla, gdzie zajął miejsce swojego rodaka Ferdinando De Giorgiego.

 

Program spotkań z udziałem polskich drużyn:
    
    wtorek
    
    LM siatkarzy: ZAKSA Kędzierzyn Koźle - Cucine Lube Civitanova (godz. 18.00)
    
    środa
    
    LM siatkarzy: Trefl Gdańsk - Greenyard Maaseik (18)
    LM siatkarzy: Berlin Recycling Volleys - PGE Skra Bełchatów (godz. 20.00)
    
    czwartek
    
    Puchar CEV mężczyzn: Indykpol AZS Olsztyn - Kuzbass Kemerowo (18.00)