Najbliższa walka Jushuy zbliża się wielkimi krokami, a tymczasem pięściarz nie wie z kim skrzyżuje rękawice. Atmosfera wokół pojedynku jest coraz bardziej napięta. 29-letni Brytyjczyk i jego promotor Eddie Hearn mają dość czekania. Ten drugi w rozmowie z dziennikarzami "Daily Mail" ujawnił, że wysłał pięć lub sześć maili do obozu reprezentującego interesy Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO). Od trzech tygodni nie otrzymał jednak żadnej odpowiedzi. Postanowił więc postawić ultimatum.

 

- Złożyliśmy oferty czołowym zawodnikom wagi ciężkiej. Teraz będziemy składać kolejne, aby poznać przeciwnika Joshuy w ciągu następnych 10 dni - oznajmił.

 

Nie jest tajemnicą, że Joshua chętnie zmierzyłby się z Wilderem. Walka z mistrzem świata organizacji WBC jest dla niego priorytetem. W innym przypadku mierzący 198 cm bokser może stanąć w ringu z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) lub z pretendentem do tytułu Dominiciem Breazeale'em (20-1, 18 KO). W grę wchodzi również pojedynek z Dillianem Whytem (25-1, 18 KO).

 

- Deontay Wilder, Tyson Fury i Dillian Whyte - oni wszyscy mają okazję wejść do ringu w kwietniu na Wembley i walczyć o cztery pasy Joshuy. Jeśli myślisz, że możesz go pokonać to nasza wiadomość jest prosta: chodź i walcz. Kto naprawdę tego chce? Teraz jest na to szansa - apelował Hearn.

 

Ostatni pojedynek Joshua stoczył również na Wembley. 22 września ubiegłego roku znokautował w siódmej rundzie Aleksandra Powietkina (34-2-0, 24 KO). Dla Brytyjczyka była to 22 wiktoria na zawodowym ringu.