Z narożnika PG: Bądź jak Floyd

Sporty walki
Z narożnika PG: Bądź jak Floyd
fot. PAP

Jak zostać (chwilowo wirtualnym) Floydem Mayweatherem Jr, o tym, że w boksie można przegrać, ale... wygrać oraz o coraz bardziej gorącej wojnie promotorów w kolejnym odcinku mojego narożnika!

I Ty możesz być Mayweatherem!
 
Prawie. Okazuje się, że ciągle niepokonany i najlepiej zarabiający pięściarz świata (twierdzący, że jest na emeryturze) inwestuje w wirtualną rzeczywistość. Już wkrótce - najpierw w jego nowym, flagowym klubie w Los Angeles - będzie można przejść pełną wirtualną lekcję wszystkiego co potrafi “Money”. “To tak jak brać lekcje od championa. Każdy będzie mógł, otrzymując wirtualną lekcję, naśladować sposób w jaki Floyd Mayweather Jr uderza, jakie stosować kombinacje, otrzyma lekcję unikania ciosów - praktycznie będzie częścią treningu Mayweathera Jr - z jego instrukcjami. Dojdzie do tego także pełne przygotowanie kondycyjne mistrza świata” - mówi James Williams, szef “Mayweather Boxing+Fitness”. 
 
Jeszcze trzeba tylko mieć legendarne zdolności ruchowe Floyda, zacząć kiedy ma się 8 lat (jak Mayweather Jr) i już miliony na nas czekają.
  
Boks nie zna reguł (tylko układy)
 
Jack Culcay (25-3, 13 KO) przegrał w październiku 2017 roku z Maciejem Sulęckim (27-1, 11 KO) ale to on, a nie jeden z najlepszych polskich pięściarzy walczyć będzie za duże pieniądze z wysoko notowanym Siergiejem Derewianczenko. I to nie za byle jakie pieniądze. Za pojedynek, który odbędzie się w USA w marcu lub w kwietniu na gali PBC, Culcay otrzyma przynajmniej 276 tysięcy dolarów gwarantowane przez zwycięzcę przetargu, promotor Ukraińca - Lou DiBellę. Walka będzie także miała ważny wymiar sportowy -  to ostatni eliminator do pojedynku o tytuł mistrza świata IBF, który jest obecnie w posiadaniu Daniela Jacobsa. 
 
Walki... promotorów!
 
Czasami ciekawsze (ale rzadko dla  kibiców) są walki promotorów niż samych pięściarzy. W roli niekwestionowanego championa, bijącego się praktycznie z każdym, występuje od ponad roku Anglik, Szef Matchroom Boxing - Eddie Hearn. Po pojedynkach słownych na miejscowym rynku z Frankiem Warrenem, który o Hearnie mówi zwykle używając wyrazów uznawanych powszechnie za obraźliwe, nastał czas na USA. 
 
Na start był Lou DiBella, ale teraz Hearn poszedł na całość - rzucił się na wagę ciężką czyli twórcę Premier Boxing Champions - Al’a Haymona. Komentując nadchodzącą walkę Manny Pacquiao - Adrien Broner (obaj są pięściarzami związanymi z Haymonem) nazwał pierwszego “skończonym”, a drugiego “niezdyscyplinowanym”. 
 
Na kontrę nie  było trzeba długo czekać: “Pacquiao nie był skończony, a Broner niezdyscyplinowany...kiedy Eddie (nieudanie) usiłował podpisać z nimi kontrakty” - napisał szef Showtime Stephen Espinoza, pracujący z zawsze pozostającym w cieniu Haymonem. Co fakt, to fakt.
 
Więcej na vlogu Przemysława Garczarczyka TUTAJ
Przemysław Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze