Woźniacka potrzebowała zaledwie godziny, by odprawić z kwitkiem 77. w światowym rankingu Larsson. Dunka, która zmaga się z reumatoidalnym zapaleniem stawów, tylko w jednym gemie - w drugim secie przy prowadzeniu 4:3 - musiała bronić się przed przełamaniem. Kilka minut później wykorzystała pierwszą piłkę meczową.

 

28-letnia zawodniczka długo czekała na wywalczenie pierwszego tytułu wielkoszlemowego. Dopięła swego rok temu w Melbourne.

 

Kibice już z niecierpliwością czekają na jej występ w trzeciej rundzie, w której może zmierzyć się z rozstawioną z "30" Marią Szarapową. By doszło do tego pojedynku Rosjanka musi w środę pokonać Szwedkę Rebeccę Peterson.