Wyścig na Antypodach otwiera sezon UCI World Tour. Biorą więc w nim udział wszystkie ekipy kolarskiej elity. Po raz pierwszy w historii mamy w niej na stałe polską grupę – CCC Team, która przejęła licencję amerykańskiego teamu BMC, którego menedżerem jest Jim Ochowicz.

 

Do Australii poleciała 7-osobowa grupa zawodników CCC, w tym trzech Polaków – Jakub Mareczko, Łukasz Owsian oraz Szymon Sajnok. Ten pierwszy, obok mistrza Nowej Zelandii w jeździe na czas, Patricka Bevina ma być jednym z liderów zespołu na ten wyścig.

 

Przed startem imprezy jeden z dyrektorów sportowych CCC Jackson Stewart zapowiadał, że celem drużyny jest co najmniej jedno zwycięstwo etapowe oraz jak najlepsze miejsca liderów w klasyfikacji generalnej.

 

Już na inauguracyjnym etapie, rozegranym we  wtorek 15 stycznia było blisko realizacji pierwszej części planu. Trzeci na mecie liczącego 129 km odcinka z North Adelaide do Port Adelaide był Jakub Mareczko, który przegrał sprinterską rywalizację z Elią Vivianim (DECEUNINCK – QUICK – STEP) oraz Richardem Walscheidem (TEAM SUNWEB).

W środę znów doszło do walki sprinterów. Etap był krótki (Norwood - Angaston) - liczył tylko 122 km, został skrócony przez organizatorów o prawie 40 km, ze względu na upały panujące w Australii. Nie dla wszystkich rywalizacja skończyła się dobrze. Duża część peletonu leżała w gigantycznej kraksie, która miała miejsce na ostatnim kilometrze. Od grupy, której udało się uniknąć wywrotki odskoczył Luis Leon Sanchez z Astany, ale został doścignięty.

 

Finałową rozgrywkę najlepiej zaplanował kolarz CCC Team. Nowozelandczyk na mecie wyprzedził dużo bardziej znane nazwiska zawodowego peletonu - Caleba Ewana (Lotto Soudal - zwycięzca m.in etapu na Tour de Pologne) oraz słynnego Petera Sagana (BORA – hansgrohe - m.in mistrz świata z 2017 roku, zwycięzca etapów na wielu wyścigach, w tym Tour de France). Zawodnik CCC Team został liderem Santos Tour Down Under 2019.

 

- Sezon nie mógł się zacząć dla nas lepiej - powiedział nam Piotr Wadecki, jeden z dyrektorów sportowych CCC Team. - Nie dość, że już drugiego dnia startów ekipy w elicie mamy etapowy triumf, to jeszcze wywalczyliśmy koszulkę lidera. Mam nadzieję, że do końca australijskiej imprezy będziemy w czołówce - dodaje Wadecki, który przebywa aktualnie w Hiszpanii. 

 

- Jesteśmy na zgrupowaniu z naszym liderem, mistrzem olimpijskim Gregiem Van Avermaetem. Szykujemy się do wiosennych klasyków, które Greg już wygrywał z legendarnym Paryż-Roubaix na czele - dodaje Wadecki.