Wicemistrzowie Polski w Irlandii Północnej przegrali po 2:4 z kazachskim Arłanem Kokczetaw i miejscowym Belfast Giants, a na koniec pokonali białoruski HK Homel 5:0. Turniej wygrali Kazachowie. - W konfrontacji z zawodnikami mającymi na koncie występy w najlepszych ligach świata wypadliśmy dobrze. Nie mamy się czego wstydzić porażek po 2:4 z faworytami. Ale chcieliśmy więcej, chcieliśmy ten turniej wygrać – dodał.

 

Zadowolony podczas środowej konferencji prasowej był prezes klubu Marcin Janicki. - To historyczny sukces. Zawodnicy zaprezentowali się doskonale. Kibice – też. To była świetna promocja klubu, miasta i polskiego hokeja. Cieszymy się i… liczymy na więcej. Przed nami play off ekstraligi – stwierdził.

 

Kanadyjski szkoleniowiec katowiczan Tom Coolen podkreślił, że udział w Pucharze Kontynentalnym to bezcenne doświadczenie dla jego graczy. - Ogólnie zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie z wymagającymi rywalami. Oczywiście chciałbym jeszcze raz rozegrać pierwszą tercję inauguracyjnego spotkania z Kazachami (przegraną 0:3). Trochę ją przespaliśmy – podsumował.

 

Zaznaczył, że nigdy nie ma w zwyczaju deklarować, że jego drużyna zdobędzie mistrzostwo. - Chodzi o to, żebyśmy grali najlepiej jak potrafimy. Tego oczekuję od zespołu. A co będzie – zobaczymy – zakończył z uśmiechem.

 

Katowiczanie w listopadowym turnieju półfinałowym w Belfaście zajęli drugie miejsce za gospodarzami. Zaczęli wtedy od wygranej z mistrzem Włoch Ritten Sport 4:0, potem przegrali z chorwackim Medvescakiem Zagrzeb 2:3 i na koniec pokonali ekipę Giants 4:2.