Od początku sezonu postacią numer jeden jest Ryoyu Kobayashi. Japończyk wygrał dziewięć z 13 konkursów i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej. Drugiego  Stocha wyprzedza o 468 punktów, trzeciego Żyłę o 501, a czwartego Kubackiego o 560.

 

Czołowa "5" klasyfikacji generalnej PŚ po 13 z 28 konkursów:

 

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 1092
2. Kamil Stoch (Polska) – 624
3. Piotr Żyła (Polska) – 591
4. Dawid Kubacki (Polska)  – 532
5. Stefan Kraft (Austria) – 481.

 

Niedzielne zawody w Predazzo pokazały jednak, że Kobayashi też jest tylko człowiekiem. 22-latek stanął przed szansą odniesienia siódmego zwycięstwa z rzędu, co nie udało się żadnemu skoczkowi, ale nie sprostał zadaniu. Po słabszej drugiej próbie został sklasyfikowany na siódmej pozycji, a z pierwszej wygranej w karierze cieszył się Kubacki. To właśnie on jest teraz liderem polskiej drużyny. Na podium stał w czterech z pięciu tegorocznych konkursów.

 

W Predazzo dwukrotnie trzeci był Stoch. Zdobywca Kryształowej Kuli w poprzednim sezonie po nieco słabszym Turnieju Czterech Skoczni wraca do wysokiej dyspozycji.

 

– Już dawno nie czułem takiej lekkości i pozytywnej energii w skoku – powiedział o swej drugiej sobotniej próbie.

 

W niedzielnym konkursie indywidualnym poza Kobayashim najgroźniejszymi rywalami Polaków wydają się być Austriak Stefan Kraft, Niemiec Markus Eisenbichler oraz Norweg Robert Johansson.

 

Natomiast w sobotniej rywalizacji drużynowej powinni liczyć się tylko biało-czerwoni oraz Niemcy. W Pucharze Narodów państwa te dzieli 88 punktów. Trzecia Japonia, której dorobek w 75 proc. jest dziełem Kobayashiego, traci już 422 pkt.

 

To będzie dopiero drugi w tym sezonie konkurs drużynowy. Na inaugurację w Wiśle pierwsza była Polska, przed Niemcami oraz Austrią. Zwycięzcy skakali wówczas w składzie: Stoch, Kubacki, Żyła i Jakub Wolny.

 

Trudno sobie wyobrazić, że trener Stefan Horngacher zrezygnuje, z któregoś z trzech pierwszych wymienionych zawodników. Kto będzie czwartym trudno jednak przewidzieć. W klasyfikacji generalnej Wolny jest 30., Stefan Hula 38., a Maciej Kot 49.

 

Być może wbrew temu zestawieniu austriacki szkoleniowiec postawi na Kota. 27-latek od dłuższego czasu zmaga się z kryzysem. Jego kulminacją był Turniej Czterech Skoczni, w którym trzykrotnie nie zdołał nawet przebrnąć kwalifikacji. W niedzielę zajął jednak 25. miejsce - najwyższe w sezonie. Nominacja do drużyna mogłaby dodać mu pewności siebie.

 

W Zakopanem zabraknie kilku wielkich gwiazd, które obecnie są bez formy. Treningi lub zmagania w Pucharze Kontynentalnym zamiast walki na Wielkiej Krokwi czekają: mistrza i wicemistrza olimpijskiego z Pjongczangu Niemca Andreasa Wellingera, Austriaka Gregora Schlierenzauera, Słoweńca Petera Prevca i trzeciego w PŚ 2017/18 Norwega Daniela-Andre Tandego.

 

W konkursie indywidualnym Polakom jako gospodarzom przysługuje możliwość wystawienia aż 12 zawodników.

 

Skład reprezentacji Polski:  Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Stefan Hula, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch, Klemens Murańka, Andrzej Stękała i Przemysław Kantyka.

 

Program zawodów PŚ w Zakopanem:

 

piątek, 18 stycznia:

 

● oficjalny trening (godzina 16.00)
● kwalifikacje (godzina 18.00)

 

sobota, 19 stycznia

 

● seria próbna (godzina 15.00)
● pierwsza seria konkursu drużynowego (godzina 16.15)

 

niedziela, 20 stycznia

 

● seria próbna (godzina 15.00)
● pierwsza seria konkursu indywidualnego (godzina 16.00).