Paweł Adamowicz, człowiek, który kochał Gdańsk i sport

Inne

W tych smutnych dniach Pawła Adamowicza wspominają politycy, dziennikarze, gdańszczanie. Ale także ludzie sportu. I nie ma w tym przypadku, bo tragicznie zmarły prezydent Gdańska wierzył w społeczną, integrującą rolę sportu. Znany był z tego, że wspierał wszystkich sportowców - z równą troską pochylał się nad potrzebami i małych, i wielkich.

To w dużej mierze dzięki niemu na jednym z najpiękniejszych stadionów na kontynencie rozegrano mecze piłkarskiego EURO 2012, a w jednej z najnowocześniejszych hal o medale wielkich imprez rywalizowali siatkarze i piłkarze ręczni.

 

Prezydent Adamowicz rozumiał rolę sportu w rozwoju dzieci i młodzieży, doceniał jego funkcję rekreacyjną i prozdrowotną. Jednocześnie wspierał również sport wyczynowy. I wcale nie dlatego, by grzać się w blasku zwycięzców - wspierał także pokonanych. Tak było w 2004 po igrzyskach olimpijskich w Atenach, z których nasza wioślarska czwórka podwójna wracała bez medalu, choć była jego zdobycia bardzo bliska.

 

- Pamiętam, że po igrzyskach prezydent zaprosił mnie do swojego gabinetu, żeby szczerze podziękować i przekazać słowa pocieszenia od wszystkich gdańszczan - wspomina Adam Korol, jeden z filarów znakomitej polskiej osady. - Paweł Adamowicz powiedział wtedy, że zrobi wszystko, żeby mi pomóc, żeby mnie nie zostawić w tak trudnej sytuacji. A to była naprawdę bardzo trudna sytuacja dla sportowca, byliśmy o krok od olimpijskiego medalu - podkreśla Korol, który cztery lata później w Pekinie sięgnął już z kolegami po złoto.

 

Paweł Adamowicz chętnie dzielił się swoim doświadczeniem, wspierał, doradzał. Jego postać dla wielu jeszcze długo będzie ważną inspiracją.


- Dziś będąc w podobnej sytuacji, stojąc przed olbrzymim wyzwaniem, doceniam wysiłek, jaki przez te wszystkie lata wkładał w swoją pracę - mówi Bogdan Wenta, były znakomity szczypiornista, później selekcjoner reprezentacji piłkarzy ręcznych, a obecnie prezydent Kielc. - I straszne jest to, że przez... tę absurdalną sytuację, przez ten dramat, który zakończył się dla niego utratą życia, wszyscy straciliśmy możliwość korzystania z jego doświadczeń - dodaje.

 

Poruszającą puentę do tych wspomnień i rozważań znajdujemy z kolei w wypowiedzi Mariana Kmity. - Wielka szkoda, to strata człowieka, który tak wiele zrobił dla Polski, dla regionu, dla sportu i w wielu innych dziedzinach. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale ja już kolejny raz, bo tracę kolejnego człowieka, z którym los mnie zetknął w moim życiu, uważam, że to niestety nie jest prawda. Są ludzie niezastąpieni - podkreśla dyrektor ds. sportu w Telewizji Polsat.

 

Prezydent Paweł Adamowicz miał 54 lata. Lista jego zasług dla sportu podczas dwudziestu lat rządów w Gdańsku jest bardzo długa. I nie chodzi tylko o rozgrywane w mieście międzynarodowe imprezy mistrzowskie. Bardzo wiele zawdzięczają mu przedstawiciele wielu dyscyplin: siatkarze, piłkarze, rugbyści, żużlowcy, ale przede wszystkim - kochający sport mieszkańcy Gdańska.

 

W załączonym materiale wideo materiał wspominający Pawła Adamowicza.

Redakcja, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze