Zverev uchodzi za wielki talent, co potwierdził wygrywając 10. turniej ATP, z czego dziewięć w dwóch poprzednich sezonach. W listopadzie triumfował w kończących sezon zawodach masters - ATP Finals. 21-letni Niemiec jednak wciąż nie może przełamać się w zmaganiach wielkoszlemowych. Jego najlepszym wynikiem w imprezie tej rangi jest ćwierćfinał, do którego dotarł zaledwie raz - we French Open 2018. W dwóch poprzednich edycjach Australian Open zatrzymał się na trzeciej rundzie, a w 2016 roku przegrał mecz otwarcia.

 

W dwóch pierwszych setach poniedziałkowego pojedynku został sześć razy przełamany przez Raonica. Zverev sam pomógł nieco rywalowi, popełniając sporo podwójnych błędów. Ofiarą frustracji bezsilnego tenisisty stała się rakieta, którą Niemiec w pewnym momencie z impetem kilkakrotnie uderzył o kort. Dostał za to ostrzeżenie od sędziego. Znany z potężnych serwisów Kanadyjczyk wykorzystał czwartą piłkę meczową po niespełna dwóch godzinach gry.

 

28-letni Raonic, który pochodzi z Czarnogóry, po raz dziewiąty w karierze awansował do wielkoszlemowego ćwierćfinału. Śrubuje tym samym swoje dokonania jako najlepszego pod tym względem w historii reprezentanta Kanady. W Melbourne dotarł do tej fazy rywalizacji po raz czwarty. Najlepiej poszło mu trzy lata temu, gdy zatrzymał się na półfinale.

 

Finalista Wimbledonu 2016, który 12 miesięcy temu w Melbourne przegrał już pierwszy mecz, teraz zmierzy się z rozstawionym z "12" Chorwatem Borną Coricem lub Francuzem Lucasem Pouille (28.).