Wszystko wskazuje na to, że saga zatytułowana "Gdzie i kiedy trafi Krzysztof Piątek?" wreszcie znajdzie swój szczęśliwy koniec w tym tygodniu. Już nawet nie dni, a godziny dzielą nas od wielkiego transferu z udziałem polskiego piłkarza.

 

Zawodnik Genoi strzelił w tym sezonie Serie A 13 goli i znalazł się na celowniku wielu renomowanych klubów. Niemal od samego początku był jednak łączony z AC Milan i właśnie tam najprawdopodobniej trafi 23-letni napastnik, który będzie kosztował 40 milionów euro. Tak twierdzi kolejny znany włoski dziennikarz, bardzo dobrze zorientowany w sprawach futbolu na Półwyspie Apenińskim. 

 

 

Jego dotychczasowy klub Genoa w poniedziałkowy wieczór zagra z... Milanem, ale Polak nie wystąpi w tym spotkaniu ze względu na nadmiar żółtych kartek.

 

Giovanni Capuano, dziennikarz m.in. Radio24 news oraz Panorama.it zdradził również, że reprezentant Biało-Czerwonych raczej NIE przejmie koszulki z numerem "9", która po odejściu Filippo Inzaghiego nie przynosi szczęścia kolejnym napastnikom Rossonerich.

 

 

O odejściu Piątka z Genoi pisze także SkySports Italia, które informuje, że kibice tego klubu pożegnali na go ostatnim treningu, życząc mu powodzenia, a także zaznaczając, że Polak podpisze pięcioletni kontrakt i będzie zarabiał dwa miliony euro rocznie.

 

Zapowiada się zatem niezwykle interesujący tydzień, który powinien sfinalizować przejście Piątka do 7-krotnych triumfatorów Pucharu Europy. We wtorek podpisanie kontraktu, w piątek prezentacja, a pierwszy występ w nowych barwach w sobotę przeciwko ekipie Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego - Napoli. Jeżeli tak się stanie, wówczas polscy kibice będą mieć niesamowitą możliwość obejrzenia trzech Polaków w takim starciu.