Ronaldo boi się o wizerunek. Wejdzie do sądu w nietypowy sposób?

Piłka nożna
Ronaldo boi się o wizerunek. Wejdzie do sądu w nietypowy sposób?
fot. PAP

We wtorek zapadnie wyrok w sprawie oszustw podatkowych Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Juventusu nie ukrywa, że boi się nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale i o wizerunek. Z tego powodu prawnicy piłkarza wystosowali do sądu w Madrycie prośbę o pozwolenie na wejście do budynku przez parking podziemny.

W madryckim sądzie we wtorek będzie się działo. Rozpatrywane będą sprawy dwóch byłych gwiazd Realu Madryt, czyli Ronaldo i Xabiego Alonso. Obaj mieli zataić przed urzędem skarbowym ogromne sumy pieniędzy. W przypadku Portugalczyka mówi się nawet o kwocie 106 milionów euro uzyskanej z tytułu praw do wizerunku.

 

Prokuratura wnioskuje o karę dwóch lat więzienia i kary finansowej w wysokości 18,8 miliona euro. Ronaldo miał bowiem przyznać się do popełnienia czterech przestępstw w latach 2011-2014.

 

Jeden z najlepszych piłkarzy na świecie obawia się tego, co może wydarzyć się we wtorek. Jego prawnicy zwrócili się do sądu z dość nietypową prośbą. Chcą, by piłkarz mógł wejść do budynku przez parking podziemny unikając kamer i dziennikarzy. Hiszpańskie media drogę do głównego wejścia do sądu nazywają "alejką wstydu". W przeszłości przeszedł ją m.in. Lionel Messi.

 

Jak dotąd sąd nie rozpatrzył wniosku. Dwa lata temu prawnicy wystosowali taką samą prosbę, która została zaakceptowana. Piłkarz dostał się do budynku w czarnym Mercedesie z przyciemnionymi szybami. To pozwoliło mu osiągnąć cel. Po wydarzeniu nie ujawniono ani jednej fotografii z jego wizerunkiem.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze