Argentyński napastnik był czołową postacią Nantes, co przekonało Cardiff City do transferu za rekordowe 15 milionów funtów. W niedzielę miał dołączyć do nowego klubu, aby przejść testy medyczne i wzmocnić jeden z najgorszych zespołów angielskiej Premier League na poniedziałkowej sesji treningowej.
 
Samolot Piper Malibu zniknął jednak z lotniczych radarów gdzieś nad kanałem La Manche w poniedziałkowy wieczór - po raz ostatni był widziany 13 kilometrów od wyspy Alderney. Przyczyną zaginięcia maszyny mógł być bardzo silny wiatr panujący na tym odcinku. Jej przylot spodziewany był późnym wieczorem na lotnisku w Cardiff.
 
Klub postanowił przerwać milczenie i wydał oświadczenie w tej sprawie.
 
"Byliśmy niezwykle zszokowani wiadomościami o zaginięciu samolotu. Oczekiwaliśmy na Emiliano późnym wieczorem, a we wtorek miał już uczestniczyć w treningu z zespołem. Właściciel Tan Sri Vincent Tan oraz prezes Mehmet Dalman są w wielkim stresie w związku z zaistniałą sytuacją.
Podjęliśmy decyzję, aby odwołać poniedziałkowy trening, z myślą o składzie, sztabie szkoleniowym i całym klubie. Myślimy o Emiliano oraz załodze samolotu. Wszyscy w Cardiff dziękujemy naszym fanom oraz całej piłkarskiej rodzinie za wsparcie w tym ciężkim momencie. Modlimy się o pozytywne wieści".
 
Niestety wiele wskazuje na to, że samolot runął do morza. W jego poszukiwania zaangażowane zostały liczne służby wyposażone w helikoptery.
 
Sala był do tej pory czołowym strzelcem Ligue 1 z 13 golami na koncie i ustępował tylko największym gwiazdom francuskich boisk: Kylianowi Mbappe (17 trafień) i Edinsonowi Cavaniemu (14).