Radwańska przerwała milczenie po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu kariery. Najlepsza polska tenisistka w historii wkrótce wystąpi w znanym programie "Taniec z Gwiazdami", jednak już teraz snuje plany na kolejne rozdziały życia. Jak sama przyznaje, chciałaby się zaangażować w poprawianie struktur polskiego tenisa. Przez tak długą karierę nawiązała mnóstwo znajomości.

- Po tylu latach kariery zna się wszystkich w środowisku tenisowym. Poznałam obecne gwiazdy, legendy i wielu działaczy. Często się widujemy, mijamy i współpracujemy. Myślę, że to może mi pomóc. Na razie jednak jest trochę za wcześnie na taką decyzję. Do maja planuję brać udział w "Tańcu z Gwiazdami", ale później jestem otwarta na propozycję współpracy – zapowiedziała.

Na horyzoncie widać już następczynie znanej zawodniczki. 17-letnia Iga Świątek po licznych juniorskich triumfach zaliczyła udany debiut w Australian Open. Przez wielu ekspertów została już mianowana nową nadzieją polskiego tenisa. Również Isia” jest pod wrażeniem gry tenisistki Legii Warszawa i wróży jej dobrą karierę.

- Iga ma ogromny potencjał. Może grać na światowym poziomie. Wszystko się okaże w tym roku lub następnym. Jest bardzo młoda, więc wkrótce przekonamy się, w którym kierunku jej kariera pójdzie. Mamy coraz więcej utalentowanych juniorów – przekonywała Radwańska.

Przez wiele lat na korcie 29-letnia krakowianka nawiązała mnóstwo przyjaźni. Potwierdziły to reakcje tenisistek z całego świata w mediach społecznościowych, kiedy „Isia” zakończyła karierę. Z wieloma zawodniczkami jest w stałym kontakcie.

- Jesteśmy blisko z Andżeliką Kerber. Oczywiście, są przyjaźnie na pokaz w środowisku. My jednak znamy się prawie dwie dekady. Graliśmy ze sobą już w wieku ośmiu lat. Jesteśmy profesjonalistkami i uważam, że umiejętność oddzielenia rywalizacji od życia prywatnego jest kluczowe, by takie relacje istniały - powiedziała.

Czy Radwańska mogłaby zostać telewizyjną ekspertką? Z pewnością jej wiedza byłaby nieoceniona przy komentowaniu wydarzeń z najlepszych kortów świata. Sama zainteresowana nie wyklucza takiej możliwości i chętnie rozważy ewentualną propozycję.

- Chciałabym w przyszłości profesjonalnie komentować mecze. Nigdy tego nie robiłam, ale myślę, że mogłabym wnieść wiele cennych uwag. Nikt tak nie czuje tenisa, jak osoba, która uprawiała ten sport. Na wielu przykładach widać, że osoby nigdy niebędące na korcie nie są prawdziwymi ekspertami - zakończyła "Isia".