Piątek w letnim okienku transferowym przeniósł się z Cracovii do Genoa CFC za cztery miliony euro. Pierwsze pół sezonu na Półwyspie Apenińskim napastnik "Biało-Czerwonych" miał imponujące. Trafiał jak na zawołanie w Serie A i Pucharze Włoch. W sumie zdobył aż 19 bramek, z czego 13 w lidze, ustępując w klasyfikacji strzelców jedynie Cristiano Ronaldo (14 goli).

 

Wysoką formę Piątka dostrzegły czołowe europejskie zespoły z AC Milan i Realem Madryt na czele. Ostatecznie były kapitan Cracovii zostanie we Włoszech i zasili ekipę "Rossonerich". Mediolańczycy mają zapłacić za Polaka 35 milinów euro. To oznacza, że wychowanek Lechii Dzierżoniów stanie się autorem najdroższego polskiego transferu w historii. 

 

Przewidział to również Probierz. Trener i wiceprezes "Pasów" na jednej z konferencji prasowych poprzedniego sezonu chwalił talent Piątka. Powtarzał, że 23-latek posiada wystarczające umiejętności, aby w najbliższych latach znaleźć się w wielkim klubie.

 

- Jeśli ktoś nie kupi teraz Krzysztofa Piątka za trzy, pięć milionów euro - to za kilka lat będzie musiał zapłacić za niego 30. Kiedyś powiedziałem to o Robercie Lewandowskim. Teraz mówię to o Piątku. Widzę jak pracuje i trzymam kciuki, żeby mu się udało. Później znajdą się kluby, które będą żałować, że nie wykupiły go z Polski za grosze - powiedział.

 

 

 

Piątek swoją karierę piłkarską rozpoczął w trzecioligowej Lechii Dzierżoniów. W ekstraklasie zadebiutował w 2013 roku w barwach Zagłębia Lubin. Po trzech sezonach przeniósł się do Cracovii, w której został kapitanem i najlepszym strzelcem drużyny. Latem 2018 roku został sprzedany do Genoi FC.