W siatkarskim Pucharze Polski kibice będą świadkami pojedynku, który śmiało można nazwać przedwczesnym finałem. Lider PlusLigi ZAKSA zmierzy się z drużyną mistrzów Polski. Biorąc pod uwagę ligową dyspozycję, to gospodarze są faworytem ćwierćfinału. Kędzierzynianie nie przegrali jeszcze meczu w PlusLidze, ale nie zapominajmy, że puchary rządzą się swoimi prawami. Bez wątpienia PGE Skra jest jedną z tych ekip, która jest w stanie pokonać rywala.

Trener PGE Skry Roberto Piazza uważa, że sukces w turnieju to inne, niekoniecznie łatwiejsze wyzwanie. Składa się na to forma w danym dniu i ilość rozgrywanych meczów. Bełchatowianie w tegorocznych pucharach grają nie najgorzej. W ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów pokonali na wyjeździe Berlin Recycling Volleys 3:0

- Droga do tego, by zdobyć to trofeum jest jedna: zwyciężyć w trzech kolejnych meczach. Oczywiście, żeby zostać mistrzem Polski, tych spotkań trzeba wygrywać więcej. Dużo zależy od aktualnej dyspozycji. Nasza drużyna się rozwija. Musimy pokazać na boisku naszą moc, naszą siłę, ale też traktować przeciwnika z szacunkiem - powiedział szkoleniowiec na łamach oficjalnej strony klubowej.

- Ćwierćfinał Pucharu Polski jest dla nas bardzo ważny i na tym się koncentrujemy. Musimy być w dobrej formie - przyznał trener ZAKSY Andrea Gardini.


Relacja i wynik na żywo z meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów od godziny 17.30 na Polsatsport.pl