W poniedziałek wieczorem samolot z Salą i jego pilotem zniknął z radarów nad kanałem La Manche. Natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa, liczono, że awionetka bezpiecznie wylądowała na wodzie. Niestety do środowego wieczoru nie było żadnych efektów poszukiwań. Nie znaleziono elementów samolotu, którym piłkarz i pilot lecieli do Cardiff. W związku z tym poinformowano, że poszukiwania skupiają się teraz na odnalezieniu wraku. 

 

Argentyńskie media poinformowały, że przed startem z Nantes Sala wysłał do rodziny telefoniczną wiadomość.

 

- Jestem w samolocie, który wygląda tak, jakby miał się rozpaść na kawałki. Jeśli za półtorej godziny nie będzie ode mnie wiadomości... Tato, boję się - miał napisać 28-letni napastnik, który z FC Nantes do Cardiff City przeszedł za 17 mln euro. W środę miał pojawić się na pierwszym treningu z zespołem Premier League. 

 

We wtorek policja poinformowała, że znaleziono dużo unoszących się na wodzie przedmiotów, ale nie potwierdzono, że są to elementy awionetki. Tego dnia akcja poszukiwawcza trwała 15 godzin, została przerwana po zmroku. Wznowiono ją w środę, tuż po wschodzie słońca. Wieczorem pojawił się kolejny komunikat: 

 

- Po intensywnych poszukiwaniach z wykorzystaniem wielu samolotów i jednej łodzi ratunkowej w ciągu ostatnich dziewięciu godzin, nie znaleźliśmy śladu zaginionego samolotu. Poszukiwania zostaną zawieszone na noc - napisano w oświadczeniu zamieszczonym przez policję w Guernsey.

 

W czwartek rano na profilu policji w Guernsey na Twitterze znów zamieszczono informację. - Wznawiamy poszukiwania z użyciem samolotu Channel Islands Air Search - napisano i dokładnie opisano rejon, który będzie przeszukiwany. 

John Fitzgerald, główny oficer Channel Islands Air Search jest pesymistą. Twierdzi, że szanse na odnalezienie żywych Sali i pilota są praktycznie równe zeru. Na łamach Reutersa powiedział:

 

- Nikt w takich warunkach by nie przetrwał. Bardzo zdrowy człowiek przeżyłby cztery, może pięć godzin. Sądzę, że gdyby cokolwiek unosiło się na powierzchni wody, znaleźlibyśmy to już pierwszej nocy, kiedy warunki były naprawdę dobre.   

 

Kibice w Nantes i w Cardiff wciąż wierzą, że piłkarz się odnajdzie. Zbierają się w okolicach stadionów i składają tam kwiaty. W internecie słowa wsparcia i wiary w powodzenie poszukiwań publikują piłkarze i kluby z wielu krajów.

 

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE

 

WYNIKI I TABELA LIGUE 1