Podopieczni Adama Nawałki mieli zaplanowane na sobotę dwa mecze kontrolne. Najpierw mieli zagrać ze Sturmem Graz, później ze słowacką drużyną DAC Dunajska Streda. Od rana informowano jednak, ze do sparingów może nie dojść, bo pogorszyła się pogoda. 

 

- Ze względu na intensywne opady deszczu i bardzo silny wiatr, dzisiejsze sparingi odbędą się w późniejszych godzinach - napisano na twitterowym koncie Lecha około południa. 

 

Kilka godzin później poinformowano, że do spotkań w ogóle nie dojdzie. Zmieszczono też zdjęcie, na którym widać, że na boisko spadały wielkie kule lodu.

Z godziny na godzinę było gorzej, aura nie odpuszczała. Uwięzieni w hotelu Lechici nagrywali to, co działo się za oknami. Na Twitterze zamieścili film, na którym widać, że nad Belek rozpętało się prawdziwe piekło. 

Fatalna pogoda w Turcji pokrzyżowała plany także piany piłkarzy Wisły Kraków. Najpierw ich sobotni sparing z młodzieżową drużyną ukraińskiej Worskli Połtawa dwa razy przerywano z powodu gradu, później odwołano kontrolną grę z Etyrem Wielkie Tyrnowo z Bułgarii.

 

 

Na obozach przygotowawczych w Turcji przebywa bardzo dużo drużyn z Polski i innych krajów Europy. Ze wszystkich obozów dochodzą wieści, że pogoda jest "pod psem".