Maciej Turski: Gratuluję zwycięstwa tym bardziej, że Artur Głuchowski zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę.

 

Michał Kita: Arturowi należą się wielkie brawa za super walkę.

 

Jesteś zadowolony ze swojej walki?

 

Najważniejsze, że wygrałem. Cieszę się, że zaliczyłem zwycięski powrót po półtora roku. Na ten rok mój plan jest prosty - chcę wygrać jeszcze trzy lub cztery walki.


Solą wagi ciężkiej są nokauty, ale tego zabrakło w waszej walce.

 

Ale było naprawdę blisko. Podczas walki mam zawsze w głowie ułożone trzy plany - A, B i C, czyli wygrać przez decyzję, przez nokaut lub przez poddanie. Jeżeli któryś z tych planów nie wypali to oznacza, że przegrałem.

 

Zaszczycisz nas swoją obecnością na kolejnych gala Babilon MMA?

 

Jeżeli kibice oraz pan prezes Tomasz Babiloński będą mieli taką wolę, to dlaczego nie.

 

Cała rozmowa z Michałem Kitą w załączonym materiale wideo.