Konfrontacja na Allianz Arena nie była porywająca. Mimo że mistrzowie Niemiec wygrali 4:1, to wynik nie odzwierciedla przebiegu rywalizacji w stolicy Bawarii.

 

Początek w wykonaniu monachijczyków był obiecujący, ponieważ już w piątej minucie prowadzenie gospodarzom zapewnił Thiago Alcantara, któremu piłkę w polu karnym wyłożył Lewandowski. Wydawało się, że tak świetna inauguracja meczu w wykonaniu Bayernu sprawi, że kibice będą świadkami kanonady. Nic bardziej mylnego, ponieważ w 26. minucie to przyjezdni doprowadzili do wyrównania za sprawą Anastasiosa Donisa. Rezultat remisowy utrzymał się do przerwy.

 

W drugiej połowie gra podopiecznych Niko Kovaca nadal nie imponowała. W 55. minucie na listę strzelców zapisał się pomocnik Stuttgartu Christian Gentner. Problem w tym, że było to trafienie samobójcze.

 

Dziesięć minut później rzut karny dla swojego zespołu wywalczył Robert Lewandowski. Sam zainteresowany podszedł do wykonania jedenastki, zmylił bramkarza, ale... trafił w słupek. Co ciekawe, chwilę wcześniej po jednej z akcji w słupek uderzyli także piłkarze VfB.

 

Przeciętna dyspozycja miejscowych dawała nadzieję rywalom, że można tego dnia sprawić niespodziankę w Monachium. Klasowe drużyny poznaje się jednak po tym, że nawet grając słabo są w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. To samo uczynił Bayern. W 71. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał strzałem głową Leon Goretzka, a za niewykorzystaną jedenastkę zrehabilitował się Lewandowski, który w 84. minucie wpadł w pole karne, minął bramkarza i pewnym strzałem ustalił wynik na 4:1. To dwunasta bramka Polaka w tym sezonie Bundesligi, dzięki czemu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców, tracąc gola do prowadzącego Luki Jovica z Eintrachtu Fankfurt.

 

W tabeli Bundesligi prowadzi Borussia Dortmund, która w sobotę rozgromiła Hannover 5:1. Drugi w klasyfikacji jest Bayern z sześcioma punktami mniej.

 

Bayern Monachium - VfB Stuttgart 4:1 (1:1)
Bramki: Thiago Alcantara 5, Christian Gentner 55 (s), Leon Goretzka 71, Robert Lewandowski 84 - Anastasios Donis 26

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI