Kownacki: Wilder nie budzi we mnie strachu

Sporty walki

- Wilder nie budzi we mnie takiego strachu. Myślę, że jest dobry, ma siłę, ale nie jest fenomenem - powiedział Adam Kownacki (19-0, 15 KO) po znokautowaniu w drugiej rundzie Geralda Washingtona (19-3-1, 12 KO). Teraz celuje w walkę z Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO), z którym chciałby się zmierzyć jesienią.

Przemek Garczarczyk: Są rzeczy w życiu ważne, jak zdobycie jesienią tytułu mistrza świata. I są rzeczy bardzo ważne, jak dowiedzenie się, że będziesz tatą. Nie miałeś zielonego pojęcia?

 

Adam Kownacki: Wiedziałem od pewnego czasu. Po świętach żona powiedziała, że jest w ciąży. Nikomu nie mówiłem, żeby nie zapeszyć. Kilku osobom musiała się jednak wygadać… Trener wiedział jako pierwszy. Mieliśmy dodatkową motywację, żeby wygrać.

 

Byłeś jak burza. Poszła petarda z prawej ręki i było widać, że pod twoim rywalem ugięły się nogi. Widziałeś to w jego oczach?

 

Tak. Zawsze idę za ciosem. Byłem w szoku, że sędzia go dopuścił do dalszej walki. Widać było, że głowę spuszczał i nie chciał walczyć. Myślałem, że walka skończy się po pierwszym nokaucie.

 

W pewnym momencie podbiegł do mnie szef prasowy PBC i powiedział "Wyobrażasz sobie jesienią Wilder kontra Kownacki. Zapełnicie halę?". Odpowiedziałem, że nawet stadion byśmy zapełnili.

 

Będę pierwszym polskim mistrzem świata. No pewnie. Idę po swoje.

 

Jarrell Miller powiedział, że  jeśli psychicznie jesteś gotowy na Wildera, to nie ma na czekać. To nie jest kwestia sportowa, to jest kwestia psychiki.

 

Wilder nie budzi we mnie takiego strachu. Myślę, że jest dobry, ma siłę, ale nie jest fenomenem.

 

W załączonym materiale fragmenty rozmowy z Adamem Kownackim. Cały materiał dostępny na vlogu garneksports.

Przemek Garczarczyk, MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze