W Corriere della Sera pojawił się obszerny artykuł, w całości poświęcony reprezentantowi Polski, który w sobotni wieczór zadebiutował w barwach AC Milan w zremisowanym bezbramkowo meczu Serie A przeciwko Napoli.

 

"Jedno jest pewne - Krzysztof Piątek ma w sobie szaloną motywację. Dwadzieścia minut z Napoli to za mało, droga jest długa, a rozegranie meczu w niepełnym wymiarze czasowym nie wystarczy do dogłębnej oceny jego dyspozycji - to wszystko prawda. Jednak jedna rzecz jest oczywista, może dwie. Pierwsza to taka, że ten Polak ma niebywałą ochotę, aby grać w Milanie. Druga to taka, że Milan ma identyczne pragnienie, aby Piątek grał na San Siro. Panuje tutaj symbioza, harmonia oraz wzajemna magnetyczna ciekawość. Było to widać w momencie, kiedy ten chłopak pojawił się na boisku.

 

Ten chłopak uwielbia grać w piłkę, ponieważ ma duszę, serce, nie czuje lęku. Zaledwie kilka minut po wejściu na murawę pokazał to w starciu z Kalidou Koulibalim i Davidem Ospiną. Świetnie zagrał do Musacchio, wkładając głowę tam, gdzie inni (np. Higuain) nigdy by o tym nie pomyśleli, nawet w kasku. Ponadto zmusił Raul Albiola do faulu na żółtą kartkę. Debiut bez gola, ale okraszony aplauzem.

 

Dla wielu pojawienie się Piątka w Mediolanie to zwiastun czegoś dobrego, początek dnia, który będzie piękny. Wydaje się, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Nie będzie miał tej samej jakości co Higuain, jego popularności, jego CV, ale z pewnością posiada więcej determinacji, aby grać w Milanie.

 

Na San Siro w sobotni wieczór zawitał Andrij Szewczenko. - Piątek przypomina mi Inzaghiego - przyznał. - A mnie przypomina Jona Dahla Tomassona - rzekł Gennaro Gattuso, obecny szkoleniowiec Rossoneri, który grał wspólnie z Duńczykiem w Milanie. 42-letni dziś Tomasson rozegrał 113 meczów we włoskim klubie, strzelając 35 goli w latach 2002-2005. W tym okresie wygrał Ligę Mistrzów, mistrzostwo oraz puchar Włoch. Piątek ma w sobie podobne cechy jak ci dwaj napastnicy - wyrzeczenie, powagę, koncentrację oraz odpowiednie odnajdywanie się w grze.

 

- Zawsze podobają mi się zawodnicy, którzy różnią się cechami od innych, przyciągają tym samym uwagę pozostałych - wyjaśnił Gattuso, który porównał Piątka do... Robocopa. - Ma niesamowitą wolę. Dał mi odczuć, że podoba mu się tutaj. Ma w sobie entuzjazm oraz chęć trenowania - zaznaczył.

 

Piątek rzadko się śmieje, a jeszcze rzadziej się odzywa. Zależy mu na zdobywaniu bramek, i to wielu. Powiedział to jasno i przejrzyście na konferencji prasowej, gdzie został zaprezentowany jako nowy zawodnik. - Nie boję się. Chcę strzelać mnóstwo goli i grać z Milanem w Lidze Mistrzów - rzekł. Aby tak się stało należy zająć co najmniej czwarte miejsce w lidze. Dużo zależy od jego dyspozycji, od jego bramek - bez tego Milan nie będzie w stanie niczego wskórać.

 

Czy Piątek może grać z Patrickiem Cutrone? Ciężko to sobie wyobrazić. Są do siebie zbyt podobni. Ten sam styl poruszania się, ten sam styl rozgrywania piłki, no i te same pozycje na boisku. Tak naprawdę w sobotni wieczór kibice byli świadkami pierwszej sztafety z udziałem obu zawodników. Zaczął Włoch, co było do przewidzenia, który następnie został zmieniony przez Polaka w 70. minucie. Czy tak będzie zawsze? Na ten moment tak. W żadnym wypadku Rino (Gattuso przyp. red.) nie wybierze innego rozwiązania, które pozwoliłoby na grę tych dwóch panów jednocześnie. Co innego w dalszej perspektywie.

 

- To nie jest jeszcze ten moment. Nie widzi mi się, abym musiał rozwalać ustawienie w środku pola i grać czwórką pomocników, ryzykując, że przeciwnik nas zdominuje. Cutrone i Piątek nie zagrają ze sobą ze względu na odpowiedni balans w zespole. Grając na dwóch napastników zjechalibyśmy z drogi na pobocze. Dlatego też teraz tego nie zrobię - uciął jakiekolwiek wątpliwości Gattuso.

 

Kris (Piątek przyp. red.) rozpocznie wtorkowy mecz w Pucharze Włoch w podstawowym składzie. Znowu na San Siro, i znowu z Napoli. - Grande partita ragazzi, forza Diavolo - napisał na swoim Instagramie tuż po sobotnim meczu. Il Diavolo zaczyna marzyć, podobnie jak San Siro. Il Pipita (Higuain przyp. red.) to już przeszłość. A jak będzie wyglądać przyszłość? To już zależy od celownika Pistolero".

 

Transmisje meczów włoskiej Serie A na antenach Eleven Sports.

 

W załączonym materiale wideo skrót meczu AC Milan - Napoli.

 

WYNIKI I TABELA SERIE A