Sytuacja miała miejsce w trzeciej odsłonie spotkania, przy stanie 13:17. Przy serwisie Regiane Bidias akcję przerwał gwizdek drugiego arbitra, który dopatrzył się błędu w ustawieniu w drużynie z Rzeszowa. Rozpoczęło się gorączkowe sprawdzanie. Do dyskusji włączyli się również trenerzy obu zespołów. Pomyłki siatkarek Developresu nie dostrzegli również komentatorzy Polsatu Sport. Ostatecznie nie wykazano żadnego błędu w tej sytuacji i akcję powtórzono.

 

– Trudno mieć pretensje do siatkarek jednej, czy drugiej drużyny. Sędziemu się gwizdnęło, przeprosił, sprawdził. Jest piłka powtórzona i nic złego się nie powinno zdarzyć – powiedział komentujący to spotkanie Ireneusz Mazur.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.