Liga Mistrzów. Schott: W Berlinie będzie niesamowita atmosfera

Siatkówka
Liga Mistrzów. Schott: W Berlinie będzie niesamowita atmosfera
fot. Cyfrasport

W pierwszym meczu rundy rewanżowej grupy D Ligi Mistrzów Trefl Gdańsk zmierzy się w środę w Berlinie z Recycling Volleys. "Musimy być przygotowani, że kibice w Max-Schmeling-Halle stworzą niesamowitą atmosferę" - powiedział siatkarz gdańskiej drużyny Ruben Schott.

Po pierwszej rundzie zawodnicy Trefla otwierają tabelę grupy D Ligi Mistrzów. W inauguracyjnym meczu gdańszczanie przegrali 20 listopada w Bełchatowie 1:3 z PGE Skrą, ale w dwóch kolejnych spotkaniach wykorzystali atut w własnej hali. 19 grudnia podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali 3:0 Berlin Recycling Volleys, a 16 stycznia zwyciężyli 3:1 Greenyard Maaseik.

 

W pierwszej konfrontacji z mistrzem Niemiec, który w Bundeslidze plasuje się na czwartej pozycji (Trefl jest 10.), znakomicie zaprezentował się zastępujący kontuzjowanego Nikolę Mijailovica Miłosz Hebda. Niespełna 28-letni przyjmujący zdobył 18 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem tego meczu. Z kolei w spotkaniu z mistrzem Belgii Hebda już nie zagrał, natomiast najskuteczniejszy był autor 26 „oczek” atakujący Maciej Muzaj.

 

Drużyna ze stolicy Niemiec rozpoczęła rozgrywki Ligi Mistrzów od triumfu we własnej hali 3:1 z Greenyard Maaseik, ale później dwa razy przegrała 0:3 - w Gdańsku z Treflem oraz w Berlinie z PGE Skrą.

 

W ostatniej potyczce z mistrzami Polski 16 punktów dla gospodarzy zdobył amerykański atakujący Kyle Russell, który w sezonie 2016-2017 reprezentował barwy MKS Będzin, a 12 „oczek” dołożył mający za sobą występy w Indykpolu AZS Olsztyn oraz PGE Skrze francuski przyjmujący Samuel Tuia.

 

W polskiej ekstraklasie grali także Dustin Watten i Nicolas Rossard. W dwóch poprzednich sezonach Amerykanin był zawodnikiem Cerradu Czarnych Radom, a Francuz dołączył do ekipy mistrza Niemiec w grudniu po upadku Stoczni Szczecin.

 

Z kolei w stolicy Niemiec urodził się i kilka sezonów w Recycling Volleys spędził przyjmujący Trefla Ruben Schott.

 

„Bardzo się ucieszyłem, kiedy wylosowaliśmy w fazie grupowej drużynę z Berlina. Na pierwszy mecz do Gdańska przyjechały mama oraz babcia i w środowym spotkaniu także obecni będą moi najbliżsi oraz wielu znajomych” – powiedział 24-letni siatkarz.

 

Recycling Volleys zajmuje ostatnie miejsce w grupie D, ale Schott przekonuje, że Trefla czeka w stolicy Niemiec bardzo trudne zadanie. Atutem gospodarzy mają być w dużej mierze kibice.

 

„Trybuny Max-Schmeling-Halle niemal zawsze wypełniają się do ostatniego miejsca i miejscowi sympatycy stwarzają niesamowitą atmosferę. Przekonałem się, że bardzo sprzyja ona gospodarzom, a rywalom przeszkadza i wybija z rytmu” – stwierdził Niemiec.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze