Trener Śląska tłumaczył decyzję o zamknięciu sparingu:

 

„Jedyny powód jest taki, że potrzebujemy wypróbować pewne taktyczne rozwiązania. Jak wiemy, pierwsze ligowe spotkanie przeciwko Zagłębiu Sosnowiec będzie dla nas bardzo istotne” – czytamy na oficjalnej internetowej stronie klubu z Oporowskiej.

 

Wtorkowy rywal Śląska to czterokrotny mistrz Danii. Aalborg BK grał także w Lidze Mistrzów, było to jednak w 2008 roku, a przygoda zakończyła się na fazie grupowej. Obecnie drużyna zajmuje w Superlidze piąte miejsce, ze stratą 19 punktów do prowadzącego FC Kopenhaga.

 

W pierwszej połowie sparingu Śląsk miał zdecydowaną przewagę, drużyna Vitezslava Lavicki przeprowadziła kilka ciekawych i groźnych akcji, ale gola strzelił tylko jednego. Stało się to w 27. minucie, gdy wyróżniający się na boisku Lubambo Musonda wycofał piłkę tuż przed  pole karne, a Mateusz Radecki oddał mocny strzał, który dał wrocławianom prowadzenie. Swoje okazje mieli też Mateusz Cholewiak, Arkadiusz Piech, Robert Pich oraz Musonda, nie potrafili ich jednak wykorzystać. W tej części spotkania rywale Śląska groźnie zaatakowali zaledwie raz.    

 

W drugiej połowie sytuacja się zmieniła, bo Duńczycy częściej zapędzali się pod bramkę Jakuba Słowika, ale dogodne okazje do podwyższenia prowadzenia mieli też Wojciech Golla i Igors Tarasovs. To jednak gracze Aalborga zdołali zdobyć bramkę. W 70. minucie po faulu Golli rzut karny wykorzystał Tom van Weert. Ten sam piłkarz wyprowadził swój zespół na prowadzenie, kończąc kontratak Duńczyków. Przy strzale z siedmiu metrów Słowik nie miał nic do powiedzenia.

 

W ostatnich minutach ponownie do głosu doszła drużyna z Lotto Ekstraklasy i w 82. minucie doprowadziła do remisu. Wprowadzony na boisko dwanaście minut wcześniej Farshad Ahmadzadeh strzelał z rzutu wolnego, piłka otarła się o któregoś piłkarzy i zmylony bramkarz Aalborga po chwili wyciągał ją z siatki. 

 

To był drugi i zarazem ostatni sprawdzian Śląska podczas zgrupowania w Turcji. W planach były trzy sparingi, ale ulewne deszcze spowodowały, że najpierw został odwołany sobotni mecz z Pohang Steelers z Korei Południowej, a także szybko organizowany niedzielny pojedynek z bułgarskim FK Dunaw Ruse. Rozegrano tylko mecz "wewnętrzny".

 

W czwartek drużyna Śląska wróci do Wrocławia, a 3 lutego rozegra sparing z czeską SFC Opava. Sześć dniu później, w pierwszym w 2019 roku ligowym meczu wrocławianie podejmą Zagłębie Sosnowiec. Po rundzie jesiennej "Wojskowi" w tabeli ekstraklasy zajmują 14. miejsce i mają zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. 

 

Śląsk Wrocław - Aalborg BK 2:2 (1:0)


Bramki: Radecki (27.) Frashad (82.) - van Weert (72', 82')

Skład Śląska: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cholewiak - Musonda (70' Farshad), Łabojko (59' Tarasovs), Radecki, Mączyński (82' Pałaszewski), Pich (55. Gąska) - Piech (68' Szczepan)