Valencia przystępowała do rewanżu z zamiarem odrobienia jednobramkowej straty, ale już w... 38. sekundzie straciła gola. Bramkę dla Getafe zdobył Jorge Molina.
 
W tym momencie gospodarze potrzebowali trzech trafień, tymczasem po godzinie gry wciąż nie mieli na koncie żadnego. Dopiero w 61. minucie wyrównał reprezentant Hiszpanii Rodrigo Moreno, a ten sam zawodnik w doliczonym czasie, w ciągu kilkudziesięciu sekund, strzelił kolejne dwa gole i zapewnił Valencii awans.
 
Getafe od 74. minuty grało w dziesiątkę po czerwonej kartce (drugiej żółtej) dla Djene Dakonama z Togo.
 
W pozostałych spotkaniach rewanżowych 1/4 finału również powinno być sporo emocji.
 
Na środę zaplanowano mecze broniącej trofeum Barcelony z Sevillę (na wyjeździe Katalończycy niespodziewanie przegrali 0:2) oraz Betisu z Espanyolem (w pierwszym spotkaniu 1:1).
 
Natomiast w czwartek Girona spotka się z Realem Madryt, któremu na wyjeździe uległa 2:4.
 
Kilka dni temu poinformowano, że finał obecnej edycji rozgrywek odbędzie się 25 maja na stadionie Betisu Sewilla.
 
Estadio Benito Villamarin może pomieścić 60 tysięcy widzów. Po raz czwarty w historii finał rozgrywek o Puchar Hiszpanii (Puchar Króla) odbędzie się w Sewilli - w 1925 roku na Campo de la Victoria, a w 1999 i 2001 na wielofunkcyjnym obiekcie La Cartuja.