"Muszę zaakceptować fakt, że już dłużej nie dam rady startować. W mistrzostwach świata w Aare wystąpię w zjeździe i supergigancie i będą to ostatnie zawody w mojej karierze" - napisała na Instagramie Vonn.

 

 
 
 
View this post on Instagram

It’s been an emotional 2 weeks making the hardest decision of my life, but I have accepted that I cannot continue ski racing. I will compete at the World Championships in Downhill and SG next week in Åre, Sweden and they will be the final races of my career. I have always pushed the limits of ski racing and it has allowed me to have amazing success but also dramatic crashes. I have never wanted the storyline of my career to be about injuries and because of that I decided not to tell anyone that I underwent surgery this past spring. A large portion of cartilage that had delaminated from my bone was removed. My crash in Lake Louise last year was much more painful than I let on, but I continued to race because I wanted to win a medal in the Olympics for my late grandfather. Again, I rehabbed my way back this summer and I felt better than I had in a long time. Then I crashed in Copper this November and injured my left knee, tearing my LCL plus sustaining 3 fractures. Despite extensive therapy, training and a knee brace, I am not able make the turns necessary to compete the way I know I can. My body is broken beyond repair and it isn't letting me have the final season I dreamed of. My body is screaming at me to STOP and it’s time for me to listen. Honestly, retiring isn’t what upsets me. Retiring without reaching my goal is what will stay with me forever. However, I can look back at 82 World Cup wins, 20 World Cup titles, 3 Olympic medals, 7 World Championship medals and say that I have accomplished something that no other woman in HISTORY has ever done, and that is something that I will be proud of FOREVER! I always say, “Never give up!” So to all the the kids out there, to my fans who have sent me messages of encouragement to keep going… I need to tell you that I’m not giving up! I’m just starting a new chapter. Don’t lose faith in your dreams, keep fighting for what you love, and if you always give everything you have you’ll be happy no matter what the outcome. Thank you for the amazing years, for always supporting me, and for making my job so fun. Can’t wait to see some of you in the finish in Åre where I will give it my all one last time. Love always, Lindsey

A post shared by L I N D S E Y • V O N N (@lindseyvonn) on Feb 1, 2019 at 7:22am PST

 

34-letnia Amerykanka, 82-krotna triumfatorka zawodów Pucharu Świata, od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami. W lutym 2016 roku doznała poważnego urazu kolana, co oznaczało dla niej koniec sezonu. Później podczas treningu złamała kość ramieniową, a ostatnio musiała się wycofać z zawodów z powodu urazu nerwu strzałkowego.

 

Jeszcze po niezbyt udanych dla niej ubiegłorocznych igrzyskach w Pjongczangu, gdzie zdobyła "tylko" brąz w zjeździe, zapowiadała, że zamierza startować tak długo, aż pobije rekord Szweda Ingemara Stenmarka, który wygrał 86 zawodów Pucharu Świata. Później poinformowała, że zakończy karierę w grudniu tego roku po jej ulubionych zawodach w Lake Louise, gdzie 18 razy stawała na najwyższym stopniu podium. Teraz okazało się, że w Aare kibice po raz ostatni będą mieli okazję ją oklaskiwać.

 

Vonn czterokrotnie zdobyła Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ośmiokrotnie była najlepsza w zjeździe i pięciokrotnie w supergigancie. W dorobku ma łącznie 10 medali igrzysk i mistrzostw świata. Na najwyższym stopniu olimpijskiego podium stała jednak tylko raz - w 2010 roku w Vancouver była najszybsza w zjeździe.