- Czasami może być tak, że jeden mecz, czy nawet set zaważy o tym, że nasza gra się odwróci. Ja w to mocno wierzę, bo uważam, że tą drużynę na to stać – mówi  wywiadzie dla oficjalnej strony PlusLigi o postawie Asseco Resovii, rozgrywający tej drużyny Łukasz Kozub.

 

Rzeszowski siatkarz odnosi się do sytuacji, w jakiej znalazła się Resovia. Fatalny start sezoonu, porażka za porażką, zmiana trenera, zmiana prezesa, krótkie odbicie, a ostatnio znów dołek i znów spadek w ligowej tabeli.

 

W składzie tymczasem wciąż wiele gwiazd. Najwyższy, szacowany na 20 mln zł budżet i ogromne oczekiwania kibiców. Asseco Resovia wciąż ma szanse awansu do pierwszej szóstki, ale póki co jest do niej bardzo daleko. Rzeszowianie zajmują 11 pozycję w tabeli, z 14 punktami, zaledwie czterem zwycięstwami i dziesięcioma porażkami.

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie jest piąta. Jurajscy Rycerze rozegrali o dwa mecze więcej od rzeszowian. Dziesięć razy wygrywali, sześć przegrywali, mają 27 punktów. W środę rozegrali, jako pierwsi, mecz 17 kolejki. Na własnym parkiecie pokonali 3:1 Chemika Bydgoszcz. W 15. kolejce sprawili dużą sensację, pokonując 3:1 warszawskie ONICO.

 

Nie mniejszą niespodzianką było zwycięstwo „Rycerzy” w meczu ¼ finału Pucharu Polski z Cerradem Czarnymi Radom. Podopieczni australijskiego trenera Marka Lebedewa pozwolili ugrać ekipie Roberta Prygla tylko jednego seta, mimo że mecz odbywał się w Radomiu. W turnieju finałowym we Wrocławiu Grzegorz Bociek i spółka nie zrobili już furory, przegrali w półfinale z ZAKS-ą 1:3, ale do domów mogli wracać z podniesionymi głowami.

 

Starcie z Aluronu z Resovią to zaległy mecz 14 kolejki, rozegranej w ostatni weekend grudnia. Kto będzie faworytem? W pierwszym meczu sezonu, rozegranym 13 października, wygrali 3:2 siatkarze Warty. Bohaterem meczu był Kamil Semeniuk, który w tiebreaku dosłownie rozbił rzeszowian zagrywką. W tym feralnym secie Resovia prowadziła już 12:6, by przegrać 13:15 (niesamowitą serię Semeniuka zobaczysz TUTAJ)

 

- Do tej pory pary kilka razy udało mi się usłyszeć żarcik odnośnie tych zagrywek Kamila Semeniuka, który zanotował super serię. Rywale są w zdecydowanie lepszej sytuacji niż my w walce o szóstkę, choć ostatnio przegrali półfinał Pucharu Polski z ZAKSĄ. Nie ma się co oszukiwać - my faworytem jesteśmy tylko z nazwy klubu. Jeżeli chodzi o grę i pozycję w tabeli, to my musimy z powrotem pracować na to, żeby rywale znów się bali Resovii i czuli respekt przyjeżdżając na Podpromie, bo  w tym sezonie tak nie jest - uważa Kozub i trudno się z nim nie zgodzić. 

 

Mecz Asseco Resovia Rzeszów - Aluron Varta Zawiercie od godz. 20.30 w Polsacie Sport