Wyrównaną grę kibice oglądali już od początku spotkania, chociaż gospodarze zdobywali niewielką przewagę. Po "trójce" Jakuba Kobla było 11:6. TBV Start dość szybko doprowadzał do remisu, a po zagraniu Urosa Mirkovicia wychodził na prowadzenie. Zespół trenera Davida Dedka zaczął uciekać, ale dzięki "trójce" Adrisa De Leona MKS po 10 minutach przegrywał tylko 18:20.

 

W drugiej kwarcie właściwie co akcję zmieniała się drużyna obejmująca prowadzenie. Rzutami z dystansu trafiał jednak Ben Richardson i to właśnie dzięki niemu dąbrowanie zdobywali niewielką przewagę. Ich rywale reagowali błyskawicznie, a po chwili i rzutowi za trzy punkty Marcina Dutkiewicza ponownie byli lepsi. Po pierwszej połowie goście wygrywali 43:39.

 

Trzecią kwartę MKS rozpoczął od małej serii 5:0 i po trafieniu Clevelanda Melvina objął prowadzenie. TBV Start ciągle był jednak bardzo blisko, a dzięki kolejnym akcjom Jamesa Washingtona wszystko ponownie się zmieniało i to właśnie ta ekipa miała przewagę. M.in. po "trójce" Amerykanina po 30 minutach było 70:63.

 

Goście przed ponad trzy minuty czwartej kwarty nie potrafili zdobyć punktów, a dąbrowianie to wykorzystali i po akcji Wojciechowskiego doprowadzili do remisu. Trener David Dedek poprosił o przerwę i to przyniosło rezultaty, bo jego ekipa znowu uciekała. W kluczowych momentach trafiali Dziemba oraz Washington, a TBV Start zwyciężył 93:85.

 

MKS Dąbrowa Górnicza - TBV Start Lublin 85:93 (18:20, 21:23, 24:27, 22:23).

 

MKS Dąbrowa Górnicza: Cleveland Melvin 20, Adris De Leon 15, Mathieu Wojciechowski 13, Bartłomiej Wołoszyn 12, Ben Richardson 8, Jakub Kobel 7, Szymon Łukasiak 6, Mateusz Zębski 2, Michał Gabiński 2.

 

TBV Start Lublin: Mateusz Dziemba 19, Joe Thomasson 17, James Washington 17, Uros Mirkovic 13, Marcin Dutkiewicz 13, Roman Szymański 6, DeVonte Upson 4, Kacper Borowski 2, Michael Gospodarek 2, Anton Gaddefors 0.

 

WYNIKI I TABELA EBL