Blisko 22-letni napastnik był bohaterem sagi transferowej, ale ostatecznie w ostatnim dniu okna transferowego ostatecznie przeniósł się z Sampdorii Genua do beniaminka Bundesligi. Kapitan reprezentacji Polski U-21 trafił do niemieckiego klubu na zasadzie półrocznego wypożyczenia. Kownacki ma za sobą już pierwszy trening z nowym zespołem, w którym spotkał swojego kompana z Lecha Poznań - Marcina Kamińskiego.

 

W latach 2013-16 "Kownaś" i "Kamyk" grali razem w seniorskiej drużynie "Kolejorza". Latem 2016 roku ówczesny stoper ekipy z Bułgarskiej przeniósł się do VfB Stuttgart, w którym rozegrał dwa sezony. Aktualnie podobnie jak Kownacki jest wypożyczony do Fortuny, której jest podstawowym graczem. Młodszy o pięć lat od Kamińskiego napastnik rok później trafił do Sampdorii, w której grał przez półtora roku.

 

Dzień po transferze Kownackiego na jak wyszło, że był on również w kręgu zainteresowań Schalke 04. Władze klubu z Zagłębia Ruhry pytali działaczy Sampdorii o możliwość pozyskania młodego snajpera. Jednak 4-krotny reprezentant Polski odrzucił tę propozycję mimo, że była ona korzystniejsza finansowo dla klubu z Genui, jak samego zawodnika. Zrezygnował z większych pieniędzy bowiem doceniał starania Fortuny, która była bardzo stanowcza o swoich staraniach o niego. - Ten klub mocno mnie wspierał i cały czas był ze mną w kontakcie. Razem walczyliśmy o transfer - powiedział zaraz po podpisaniu kontraktu.

 

 

 

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI