Niedzielne spotkanie na Stadio Carlo Castellani było być może najważniejszym w całym sezonie dla podopiecznych Domenico Di Carlo. W wypadku porażki Chievo Werona miałoby już tak ogromną stratę do bezpiecznego miejsca, że tylko najwięksi optymiści wierzyliby w przyszły sezon w Serie A.

Zespół Stępińskiego i Jaroszyńskiego musiał więc podejść do starcia z siedemnastym Empoli niezwykle skoncentrowany. Przez długie fragmenty spotkania wszystko układało się dla gości jak powinno. Wynik po 30 minutach otworzył Emanuele Giaccherini, który wykorzystał błąd w rozgraniu rywali w indywidualnym rajdzie. Były reprezentant Włoch imponująco huknął pod poprzeczkę.

Kilkanaście minut później było jeszcze lepiej. Gola dołożył Stępiński po ogromnym zamieszaniu w polu karnym. Polski snajper świetnie odnalazł się pod bramką Ivana Provedela po rzucie rożnym. Kłopoty gości zwiastowała jednak błyskawiczna odpowiedź gospodarzy, gdy "do szatni" trafił Francesco Caputo.

Kolejny cios nadszedł po przerwie i raz jeszcze egzekutorem został włoski snajper, dla którego były to bramki numer dziewięć i dziesięć w tym sezonie. Nie popisał się duet stoperów gości, który pozwolił na dojście do celu dalekiego wykopu piłki przez golkipera rywali.

 

Na dole tabeli pozostał więc status quo. Chievo Werona wciąż traci aż dziewięć punktów do 17. miejsca.

 

Transmisje meczów Serie A na antenach Eleven Sports.

 

Empoli - Chievo 2:2 (1:2)

Bramki: Caputo 45+2, Caputo 52 - Giaccherini 31, Stępiński 45+1

 

Skrót meczu, w tym gol Stępińskiego w załączonym materiale wideo.

WYNIKI I TABELA SERIE A