36-letni Parker, czterokrotny mistrz NBA z San Antonio Spurs, jest siedemnastym zawodnikiem, który osiągnął ten pułap, a drugim nie-Amerykaninem, obok Kanadyjczyka Steve'a Nasha.

 

Francuz nie grał w poprzednim spotkaniu ligowym z powodu bólu w stawie skokowym i jego występ w piątek stał pod znakiem zapytania. Na parkiecie w Charlotte nie widać było tych dolegliwości, a Parker w ciągu 22 minut gry oprócz asyst zdobył 15 punktów.

 

Gospodarze musieli się jednak napracować, by odnieść zwycięstwo. Na sześć minut przed końcową syreną przegrywali 83:89, ale losy spotkania odwrócili Kemba Walker i Marvin Williams. Ostatecznie "Szerszenie" wygrały 100:92.

 

Hornets zajmują siódme miejsce na Wschodzie z bilansem 25 zwycięstw i 26 porażek. Grizzlies są przedostatnią drużyną w Konferencji Zachodniej (20-33).

 

W Denver miejscowi Nuggets nie dali szans ekipie Houston Rockets, wygrywając 136:122. Niesamowicie zagrali w drugiej kwarcie, w której zdobyli aż 48 punktów, uzyskując pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Rekord życiowy pobił Malik Beasley - 35 punktów, a drugim ze strzelców Nuggets był Serb Nikola Jokic - 31 punktów i 13 zbiórek.

 

Dla gwiazdy drużyny gości Jamesa Hardena jedyną pociechą było to, że w ostatnich sekundach gry "dociągnął" do granicy 30 punktów w 25. meczu z rzędu.

 

Denver Nuggets zrównali się bilansem (36-15) z prowadzącymi na Zachodzie obrońcami tytułu mistrzowskiego Golden State Warriors. Zespół z Houston zajmuje w tej konferencji szóstą lokatę (29-22).

 

WYNIKI I TABELA NBA