Po hitowej walce, która zakończyła się wygraną Dagestańczyka przez poddanie w czwartej rundzie, doszło do mrożących krew w żyłach scen. Khabib przeskoczył przez ogrodzenie i zaatakował kolegę McGregora - Dillona Danisa. Z kolei Irlandczyk musiał bronić się przed atakiem ludzi z narożnika przeciwnika.

 

Nurmagomedov został zawieszony na dziewięć miesięcy zawieszenia oraz będzie zmuszony do zapłaty 500 tysięcy dolarów grzywny. Z kolei McGregor otrzymał półroczne zawieszenie, a jego portfel uszczuplił się o 50 tysięcy dolarów. Co to oznacza w praktyce? Dagestańczyk będzie mógł wrócić do oktagonu 6 lipca, a Irlandczyk - 6 kwietnia.

 

Khabib w dalszym ciągu nie czuje się źle z tym, co wtedy zrobił.

 

- Miałem w życiu wiele sytuacji, których żałuję. Nie mogę cofnąć czasu. Jeśli chodzi o tę akcję, to nie mam w sobie nawet grama żalu. Jeśli wydarzyłoby się to 100 razy, to 100 razy zrobiłbym to samo. Niektórym się to podobało, innym nie. To niczego nie zmienia, bo zrobiłem to, co chciałem - powiedział w rozmowie z Match TV.

 

Khabibowi nie spodobało się też, że McGregor jest lepiej traktowany przez największą organizację MMA na świecie. - Czuję, że go wspierają. Było wiele momentów, w których przymykali oko na jego zachowanie - dodał.

 

Gale UFC można oglądać na sportowych antenach Polsatu.