Polak ma na koncie cztery zwycięstwa z rzędu, co jest aktualnie najdłuższą serią w kategorii półciężkiej. Takim samym wyczynem może się jeszcze pochwalić Dominick Reyes, który również aspiruje do starcia mistrzowskiego. Amerykanin zmierzy się 16 marca z Volkanem Oezdemirem, znając wynik walki Błachowicza z Thiago Santosem.

Brazylijczyk przebojem wdarł się na szóste miejsce rankingu wagi półciężkiej (Polak jest czwarty). Znokautował już Eryka Andersa oraz Jimiego Manuwę, a kolejna wygrana zapewni mu kolejny awans. Santos słynie z ogromnej mocy uderzeń, potężnych kopnięć oraz niesamowitej eksplozywności - zwłaszcza w pierwszych minutach.

Czy Błachowicz będzie zmuszony uciekać się do zapasów?

- To może być kluczowy element w tej walce - powiedział.

Ich starcie odbędzie się 23 lutego w Pradze. Będzie to walka wieczoru - pierwsza w karierze Polaka.

- Mam już jakieś założenia, realizujemy je na sparingach. Niektóre wychodzą lepiej, a niektóre gorzej. Dążymy do perfekcji, bo forma ma być 23 lutego. Na razie jestem zajechany po ciężkim obozie kondycyjnym w Zakopanem - dodał.

Mistrzem wagi półciężkiej jest Jon Jones (23-1-1NC, 10 KO, 6 SUB), który 2 marca zmierzy się z Anthonym Smithem (31-13, 17 KO, 11 SUB). Kolejka do pasa będzie robiła się coraz dłuższa. Czy zwycięstwo z Santosem zapewni Błachowiczowi upragnioną walkę o pas?

- Mam nadzieję, że tak będzie. Skupiam się na tym, by wypaść jak najlepiej w Pradze - zakończył.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Gale UFC można oglądać na sportowych antenach Polsatu.