W styczniu Michałem Kucharczykiem zainteresowany był Akhisarspor. Turcy chcieli zapłacić za Polaka 300 tysięcy euro. Ten jednak postanowił zostać w stolicy i walczyć o pierwszy skład. W międzyczasie do Legii trafiło trzech Portugalczyków: Salvador Agra, Luis Rocha i Luis Medeiros. Wszyscy mogą grać na skrzydle, co podniosło poziom rywalizacji.

Sa Pinto musiał dokonać kilku zmian. Jedną z nich było przestawienie Kucharczyka na prawą stronę obrony. "Kuchy" wystąpił w kilku spotkaniach sparingowych na tej pozycji i pokazał się z dobrej strony. Z prawej strony występować mogą także Paweł Stolarski oraz Marko Vesovic. Pierwszy z nich nie do końca przekonał do siebie szkoleniowca. Drugi zaś zaczął się odnajdywać w nowej roli, a mianowicie na skrzydle.

- Kiedy Kucharczyk włącza się do ofensywy ze strefy obronnej, daje drużynie więcej. Wówczas jest dużo większym zagrożeniem dla przeciwnika. Jest ważnym ogniwem drużyny i całej Legii. Ma odpowiednią mentalność, więc staram się mu pomóc. On może występować zarówno jako skrzydłowy, jak i jako prawy obrońca - powiedział szkoleniowiec warszawskiej drużyny w rozmowie z legioniści.com. Portugalczyk dodał również, że ostatecznej decyzji, co do przyszłości 27-latka nie podjął.

Kucharczyk w tym sezonie rozegrał 27 spotkań w barwach Legii. Strzelił sześć goli i zanotował pięć asyst. Do klubu z Łazienkowskiej trafił w 2009 roku ze Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W reprezentacji Polski zadebiutował w 2011 roku. Do tej pory rozegrał w niej dziewięć spotkań, zdobył jedną bramkę.

TABELA, WYNIKI I TERMINARZ EKSTRAKLASY