Los chciał z Kurkiem grać w pokera? Milimetry decydowały o siatkarskim farcie (WIDEO)

Siatkówka

"Los chce ze mną grać w pokera, raz mi daje, raz zabiera" – śpiewa król disco polo Zenon Martyniuk. Słowa te idealnie pasują do dwóch sytuacji, jakie w ostatnich meczach ONICO Warszawa miał Bartosz Kurek. Pamiętacie muśnięcie piłki o spodenki, które dało punkt rywalom w meczu z Cerrad Czarnymi Radom (3:0)? Tym razem szczęście uśmiechnęło się do czołowego polskiego siatkarza. W starciu z GKS Katowice (3:1) drużyna ze stolicy zdobyła punkt mimo... starań Kurka!

W obu sytuacjach przekonaliśmy się, że w siatkówce bardzo często decydują milimetry i ułamki sekund. W akcji z meczu GKS – ONICO Bartosz Kwolek obił blok rywali, a Kurek rzucił się do niej i miał szczęście, że... minimalnie się spóźnił. Piłka wylądowała na aucie, przelatując między dłonią i nogą atakującego warszawskiej drużyny.

 

Obie sytuacje w załączonym materiale wideo.

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze