Leon: Inne zespoły powinny się nas bać

Siatkówka

Biało-Czerwoni w sierpniu przystąpią do walki o kwalifikację olimpijską. Jakie są ich szanse na awans do imprezy czterolecia? - Polska będzie przystępować do tego turnieju z pozycji mistrzów świata. To nas powinny bać się inne zespoły - ocenił Wilfredo Leon, który prawdopodobnie znajdzie się w składzie drużyny Vitala Heynena na ten turniej.

Po kilku latach oczekiwań okres karencji Leona dobiega końca. Jeden z najlepszych siatkarzy świata już w lipcu będzie mógł założyć biało-czerwoną koszulkę.

 

- Nie wykreślam dni w kalendarzu do końca sezonu ligowego i początku mojej gry w reprezentacji, ale mam tę datę w głowie i cieszę się, że – o ile moje zdrowie i forma na to pozwolą – będę mógł zadebiutować w biało-czerwonych barwach - powiedział Leon. - Staram się jednak nie wybiegać za bardzo w przyszłość i skupiać się na każdym kolejnym meczu, ponieważ liga jest bardzo wymagająca i wyczerpująca zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Chcę najpierw jak najlepiej zagrać sezon klubowy, by zasłużyć na powołanie do reprezentacji, a potem móc skupiać się na grze dla Polski - dodał skromnie.

 

Pierwszym turniejem, w którym zagra Leon będzie prawdopodobnie XVII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. 25-letni przyjmujący będzie więc miał możliwość zregenerowania się po sezonie ligowym i dojścia do odpowiedniej formy. - Nie zagram w Lidze Narodów, więc planuję przez ten czas wypocząć i doprowadzić mój organizm do dobrej dyspozycji, by, jeśli dostanę powołanie, dać z siebie maksimum w biało-czerwonych barwach - skomentował.

 

Polak kubańskiego pochodzenia jest w stałym kontakcie z trenerem Vitalem Heynenem. Nie zdradza jednak planów, jakie ma wobec niego selekcjoner. - W trakcie rozmowy z Heynenem dowiedziałem się, jaki jest wstępny zarys najbliższego sezonu reprezentacyjnego. Nie wiem, czy mogę zdradzać szczegóły naszych rozmów, więc może tu postawię kropkę - uciął Leon.

 

Zawodnik ekipy Sir Safety Perugia nie dołączy do przeciętnej drużyny, ale do mistrzów świata. Wraz z Leonem Polacy z pewnością będą upatrywani w roli faworytów. - To nas powinny bać się inne zespoły. Trudno oceniać jednak szanse na awans pół roku przed kwalifikacjami. Jeśli wszyscy powołani reprezentanci będą w pełni zdrowia, na pewno zrobią wszystko, by ten awans uzyskać w pierwszym podejściu - ocenił.

 

Leon przyznał, że ma kontakt z kolegami z reprezentacji. - Od czasu do czasu kontaktuję się z kimś przez media społecznościowe. Myślę, że za rok, jeśli dane mi będzie spędzić kilka miesięcy w towarzystwie reprezentantów Polski, lepiej się poznamy i kontakt stanie się częstszy - stwierdził.

 

Przed mistrzostwami świata 25-latek trenował już z Biało-Czerwonymi. Przyznał, że bardzo dobrze czuł się w zespole. - Czułem się częścią drużyny. Trenowałem tak, jak inni zawodnicy na hali i na siłowni. Tak samo, jak inni miałem także indywidualne rozmowy z trenerem Heynenem. Cieszyłem się, że zostałem tak pozytywnie przyjęty przez wszystkich chłopaków - wyznał.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z prezesem PZPS Jackiem Kasprzykiem.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze