Jagiellonia przystępuje do rundy wiosennej z czwartego miejsca ekstraklasy. Do liderującej Lechii Gdańsk traci dziewięć punktów. W piątkowe popołudnie "Duma Podlasia" będzie chciała rozpocząć marsz w górę tabeli. Wskoczyć na podium może być łatwo, ponieważ trzeci w tabeli Lech Poznań ma wyłącznie lepszy bilans bramkowy.

Zimą kadra "Żółto-Czerwonych" została mocno przemeblowana. Po rundzie jesiennej z drużyną pożegnali się Karol Świderski, Roman Bezjak oraz Przemysław Frankowski. Były także liczne wzmocnienia. Z Wisły Kraków przyszli Martin Kostal, Zoran Arsenic oraz Jesus Imaz. Akurat występ Hiszpana stoi pod znakiem zapytania, który zmaga się z drobnym urazem.

W sierpniowym starciu zespołów lepsza była Miedź. Beniaminek ekstraklasy nieoczekiwanie pokonał Jagiellonię 3:2. Imponujący występ zaliczył wtedy Petteri Forsell, który dwukrotnie pokonał Mariana Kelemena. Trener gospodarzy Dominik Nowak zapowiedział walkę o powtórkę wyniku z ubiegłego roku.

- Piłkarze nie mogą się już doczekać tego meczu. Ani nie jesteśmy pewni, ani przestraszeni. Chcemy na swoim stadionie pokazać, to nad czym pracowaliśmy. Przyjeżdża do nas bardzo dobry zespół, jakim niewątpliwie jest Jagiellonia Białystok. W ekstraklasie jednak nie ma zespołów, z którymi nie można wygrać - powiedział szkoleniowiec Miedzi.