Syncerz to jedno z największych objawień tego sezonu. W 15 spotkaniach ekstraklasy zdobyła 115 bramek i przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych. 25-letnia szczypiornistka postanowiła przedłużyć kontrakt z klubem ze stolicy regionu świętokrzyskiego, w którym będzie występować do końca sezonu 2020/21.

 

"To była dla nas kluczowa decyzja. Z Honoratą rozmawialiśmy już od jakiegoś czasu. Na szczęście udało nam się dojść do porozumienia. Sama zawodniczka chciała zostać w Kielcach, my też byliśmy mocno zdeterminowani. Stała się liderką zespołu. Brak takiej decyzji z naszej strony byłby wielką nieroztropnością" - nie ukrywał wiceprezes kieleckiego klubu Krzysztof Demko

 

Syncerz przyznała, że miała propozycję z innego klubu, ale najważniejsza była ta z Kielc.

 

"Tutaj się urodziłam, tutaj chcę grać i dalej się rozwijać. Mam nadzieję, że dyspozycję, którą prezentowałam przez ostatnie pół roku, uda mi się utrzymać przez kolejne dwa lata" – podkreśliła.

 

Szczypiornistka z dużą skromnością podchodzi do swoich tegorocznych dokonań.

 

"Nie jestem jedyną zawodniczką w tym zespole, a to, że rzucam najwięcej bramek zawdzięczam koleżankom. To one mi wypracowują pozycje, a ja tylko kończę akcje. Piłka ręczna to sport zespołowy. Sukcesy są naszą wspólną zasługą" – wspomniała Syncerz.

 

Nie bez wpływu na jej decyzję miał też zapewne fakt, że kielecka drużyna w porównaniu do poprzedniego sezonu pod wodzą nowego szkoleniowca poczyniła widoczne postępy. W obecnych rozgrywkach Korona wygrała już sześć spotkań, tyle samo co przez cały poprzedni sezon.

 

"Mamy młody, perspektywiczny zespół. Dziewczyny się rozwijają, ja się rozwijam razem z nimi. Postępy poczyniłyśmy także pod względem mentalnym. Staramy się walczyć z każdym, nawet najsilniejszym przeciwnikiem. Jak będziemy wychodzić na parkiet z myślą, że przegramy, że punkty i tak stracone, to po co w ogóle rozgrywać mecz. Nie zawsze wszystko wychodzi, ale zawsze wierzymy w sukces" – zapewniła rozgrywająca Korony Handball.

 

Jej dobrą dyspozycję docenił Leszek Krowicki i powołał ją na styczniowe zgrupowanie kadry narodowej w Kobierzycach.

 

"To powołanie dodało mi dużo pewności siebie. Każdy sportowiec marzy o tym, żeby grać dla swojego kraju. To na pewno ogromne wyróżnienie, bardzo z tego się cieszę. To tylko mnie jeszcze bardziej mobilizuje do cięższej pracy” – podkreśliła Syncerz.

 

W Kielcach nie ukrywają, że w oparciu o takie zawodniczki jak Syncerz budują zespół, który za kilka lat ma powalczyć o coś więcej niż utrzymanie czy środek tabeli ekstraklasy.

 

"Honorata wyrosła na liderkę naszej drużyny, mam nadzieję, że przez te dwa lata będzie nam się równie dobrze współpracować. Zasłużyła, żeby to od niej rozpoczynać budowę zespołu i powoli to już robimy. Cieszymy się, że zostaje z nami. Już niedługo będziemy rozmawiać z kolejnymi zawodniczkami na temat przedłużenia umów. Myślę, że do końca marca będziemy znać 90 proc. składu na przyszły sezon" – poinformował Tetelewski.

 

Syncerz jest wychowanką KSS Kielce, w barwach którego zadebiutowała w ekstraklasie. Później grała w MKS Lublin, z którym trzykrotnie zdobyła mistrzostwo Polski. Od 2016 roku jest zawodniczką Korony Handball.