Przegrał z Gołowkinem i popadł w depresję

Sporty walki
Przegrał z Gołowkinem i popadł w depresję
fot. Polsat Sport

Vanes Martirosjan (36-4-1, 21 KO) wpadł w depresję po walce z Giennadijem Gołowkinem (38-1-1, 34 KO), która miała miejsce w maju ubiegłego roku. Nie dość, że przegrał, to jeszcze czuł się oszukany przez promotora Dona Kinga.

- Od czasu walki z Gołowkinem miałem depresję. Trudno myśleć o walce, kiedy wiesz, że nie byłeś sobą. To jest coś, o czym chciałbym raz na zawsze zapomnieć. Wyświadczyłem przysługę Donowi Kingowi i HBO, Gala mogła zostać odwołana. Dzięki mnie wiele osób zaoszczędziło miliony. Na końcu nie zostałem jednak potraktowany właściwie. King wziął duże pieniądze i jeszcze chce, żebym zapłacił za niego podatki. To śmieszne - skarżył się Martirosjan w rozmowie z On The Ropes Boxing Radio.

 

- Wszyscy mówili, że King to zły promotor, to wąż. Dlaczego się z nim związałem? Chciałem, żeby chociaż jedną osobę potraktował w swoim życiu dobrze. Chciałem pójść na przekór wszystkim i zostałem wykiwany - dodał.

 

Martirosjan dodał, że w sumie za pojedynek z Gołowkinem otrzymał 400 tysięcy dolarów. Miał się podzielić z Kingiem 50-50, jednak ostatecznie przypadło mu "tylko" 160 tysięcy.

 

- On chce, żebym jeszcze zapłacił podatki od kwoty, którą otrzymał. Poprosiłem prawników Kinga, by wyjaśnili sprawę, ale do dziś nie otrzymałem odpowiedzi - poinformował.

 

Walka Gołowkina z Martirosjanem odbyła się 5 maja 2018 roku w Carson. Kazach znokautował rywala już w drugiej rundzie i obronił pasy IBO, WBA i WBC w wadze średniej.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze