Blamaż Lecha w Gliwicach! Drużyna Nawałki przegrała drugi mecz z rzędu

Piłka nożna
Blamaż Lecha w Gliwicach! Drużyna Nawałki przegrała drugi mecz z rzędu
fot. Cyfrasport

Piast Gliwice pokonał w meczu 22. kolejki Ekstraklasy rozbił Lecha Poznań 4:0 (1:0). "Kolejorz" był bezradny w starciu z gliwiczanami i poniósł drugą porażkę ligową z rzędu w tym roku. Poznaniacy nie potrafili pokonać bramkarza gości nawet z rzutu karnego.

Oba zespoły, prowadzone przez byłych selekcjonerów Waldemara Fornalika i Adama Nawałkę, zaczęły rundę wiosenną od porażek po 1:2, więc piątkowe spotkanie było dla nich okazją do rehabilitacji. W pierwszej połowie długo trwały "piłkarskie szachy" i czekanie na błąd defensywy rywala. Pierwsi popełnili go w 20. minucie poznaniacy. Po centrze Szkota Toma Hateleya w polu karnym gości główkował Hiszpan Jorge Felix, a bramkarza Jasmina Burica uratował słupek.

 

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce 11 minut później. Dośrodkował Martin Konczkowski, obrońcy "Kolejorza" nie upilnowali Piotra Parzyszka, który z bliska głową zapewnił miejscowym prowadzenie. Zespół Nawałki w pierwszej połowie nie stworzył zagrożenia pod gliwicką bramką i schodził na przerwę przegrywając. Drugą część także lepiej zaczęli gospodarze - najpierw piłka po uderzeniu Parzyszka i rykoszecie przeleciała obok słupka, a po chwili Buric obronił strzał Aleksandara Sedlara z kilku metrów.

 

W 53. minucie doszło do ogromnego zamieszania przed bramką Lecha, Burica próbował pokonać Parzyszek, wreszcie do siatki trafił Felix. Sędzia po analizie wideo uznał gola. Bramką mogła się zakończyć także następna akcja Piasta, którą zwieńczył strzałem w słupek Joel Valencia.

 

Trener gości dokonał dwóch zmian, wpuścił na boisko Macieja Gajosa i Kamila Jóźwiaka. Lechici ruszyli do przodu, ale szybko... stracili dwa gole. Pierwszego zdobył z rzutu wolnego zza pola karnego duński obrońca Mikkel Kirkeskov, drugiego – głową – filigranowy pomocnik z Ekwadoru Joel Valencia, po dograniu Parzyszka. - Co tu się dzieje?! – pytał kibiców stadionowy spiker.

 

W końcówce Lech długo nie potrafił się przebić pod bramkę Frantiska Placha. W doliczonym czasie i po analizie wideo sędzia podyktował rzut karny dla gości. Słowacki bramkarz gliwiczan wyczuł intencje Pedro Tiby i wynik się nie zmienił.

 

Piast Gliwice - Lech Poznań 4:0 (1:0)

 

Bramki: Piotr Parzyszek (31'-głową), Jorge Felix (53'), Mikkel Kirkeskov (66'-wolny), Joel Valencia (70'-głową)

 

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski, Tom Hateley, Joel Valencia (84' Tomasz Jodłowiec), Patryk Dziczek, Jorge Felix (87' Gerard Badia) - Piotr Parzyszek (75' Michal Papadopulos)

 

Lech Poznań: Jasmin Buric - Marcin Wasielewski, Rafał Janicki, Nikola Vujadinovic, Wołodymyr Kostewycz - Tymoteusz Klupś (61' Kamil Jóźwiak), Pedro Tiba, Darko Jevtic (61' Maciej Gajos), Łukasz Trałka, Joao Amaral - Christian Gytkjaer (76' Timur Żamaletdinow)

 

Żółta kartka: Łukasz Trałka

 

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork) Widzów: 4608

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze