Lotto Ekstraklasa: Trwa świetna passa Pogoni Szczecin

Piłka nożna
Lotto Ekstraklasa: Trwa świetna passa Pogoni Szczecin
fot. PAP

- Wszystkie punkty muszą zostać w Szczecinie – przekonywał trener "Portowców" Kosta Runjaic, a kibice zaadresowali mu transparent w języku niemieckim, na którym napisali "Kosta, niech Szczecin stanie się twoim domem".

Niemiec jest uwielbiany przez szczecińskich fanów, którzy co kilka minut skandowali jego nazwisko. Pod jego kierunkiem Pogoń gra skutecznie i ładnie dla oka. Dominowała nawet przed tygodniem, gdy przegrała mecz w Gdańsku z prowadzącą w tabeli Lechią. Porażkę poniosła, gdyż rywale byli skuteczniejsi przy wykonywaniu rzutów wolnych. Tym razem tą bronią pokonała Górnika.

 

Miejscowi od pierwszych sekund z zapałem zaatakowali bramkę Martina Chudego. Strzały oddali Radosław Majewski i Kamil Drygas, ale nie dały one efektu. Niespodziewanie wynik otworzyli natomiast goście. Sędzia Paweł Raczkowski uznał, że Sebastian Walukiewicz trzymał rywala w polu karnym, a "jedenastkę" na bramkę, w 12 minucie, pewnie zamienił Igor Angulo.

 

Zabrzanie nie cieszyli się długo z prowadzenia. W 18. minucie Radosław Majewski uderzył z rzutu wolnego na tyle skutecznie, że zdołał pokonać słowackiego bramkarza Górnika. Chudy próbował wybijać piłkę, ale ta znajdowała się już za linią bramkową.

 

Na kolejny cios "Portowców" nie trzeba było długo czekać. Po 27 minutach na tablicy widniał już wynik 2:1. Kolejnym zawodnikiem, który pokonał Chudego, był Zvonimir Kozulj. Bośniak uderzył sprzed pola karnego, a bramkarz zabrzan, po rękach, przepuścił piłkę do siatki.

 

Tuż po wznowieniu gry Pogoń podwyższyła prowadzenie i znów zaczęło się od rzutu wolnego. Po "wrzutce" z lewej strony Drygas strzelił w poprzeczkę, a dobijał – też głową - Mariusz Malec i Chudy ponownie wypchnął piłkę już spoza linii bramkowej. Sytuacja nie była aż tak ewidentna, jak w przypadku gola na 1:1 i by nie było żadnych wątpliwości kolejna dobitka Adama Buksy wylądowała w górnym rogu siatki górników.

 

Potem gra się wyrównała, jednak miejscowi grali na tyle czujnie w obronie, by nie pozwolić Górnikowi na zdobycie choćby kontaktowej bramki. Tym samym Pogoń powiększyła do ośmiu serię meczów bez straty punktu na własnym stadionie.

 

Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 3:1 (2:1)

Bramki: Majewski 18, Kozulj 27, Malec 51 - Angulo 12 (k)

 

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - David Stec (85. Jakub Bartkowski), Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Ricardo Nunes - Iker Guarrotxena (87. Michał Żyro), Tomas Podstawski, Kamil Drygas, Zvonimir Kozulj, Radosław Majewski (79. Sebastian Kowalczyk) - Adam Buksa

 

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Adam Arnarson, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj - Łukasz Wolsztyński (46. Ishmael Baidoo), Szymon Żurkowski (77. Giannis Mystakidis), Mateusz Matras, Valeriane Gvilia, Jesus Jimenez - Igor Angulo

 

Żółte kartki: Walukiewicz, Stec - Wolsztyński, Baidoo, Bochniewicz, Mystakidis

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa) Widzów: 6 322

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze