Faworytami tej konfrontacji byli miejscowi, którzy plasują się w środku tabeli, podczas gdy ich niedzielni adwersarze to czerwona latarnia rozgrywek Serie C, która dodatkowo została ukarana przez włoski związek karą minus ośmiu punktów, prawdopodobnie za problemy finansowe.

 

Główny kandydat do spadku chyba stracił już nadzieję na utrzymanie się w lidze. Przed niedzielnym starciem włodarze Pro Piacenza mieli problem ze skompletowaniem składu. Ostatecznie udało się powołać na mecz jedynie ośmiu zawodników. Jakby tego było mało, wszyscy z nich byli poniżej 20. roku życia.

 

To musiało skończyć się źle dla przyjezdnych, którzy już pierwszą bramkę stracili w trzeciej minucie. Był to początek prawdziwej kanonady. Po kwadransie gry było już 5:0 dla A.C. Cuneo. Do przerwy piłkarze obu drużyn schodzili z wynikiem 16:0!

 

W drugiej połowie miejscowi nieco zlitowali się nad rywalem i zaaplikowali im "tylko" cztery gole. Aż sześć trafień zanotował w tym spotkaniu Hicham Kanis. Jedną bramkę mniej zdobył Edoardo Defendi, a hat-trickami popisali się Michele Emmausso oraz Francesco De Stefano. Po jednym golu dorzucili Francesco Ferrieri oraz Nicola Alvaro.

 

Co ciekawe, bilans bramkowy A.C. Cuneo przed tym spotkaniem wynosił zaledwie 18-24. Po niedzielnej rywalizacji brzmi on już znacznie lepiej 38-24.

 

A.C. Cuneo - Pro Piacenza 20:0 (16:0)
Bramki: Edoardo Defendi (3.,4.,16.,20.,22), Hicham Kanis (8.,10.,17.,30.,33.,36.), Michele Emmausso (15.,32.,84.), Giuseppe Caso (24.), Francesco De Stefano (38.,44.,90.), Francesco Ferrieri (58.), Nicola Alvaro (84.)

 

WYNIKI I TABELA SERIE C