Tylko w Jastrzębiu Zdroju, Radomiu i Zawierciu jest spokojnie. A raczej można spokojnie planować kolejne rozgrywki. Wszystkie trzy zespoły są bliskie awansu do najlepszej szóstki, co jest pierwszym krokiem do walki o pudło PlusLigi. Co za tym idzie, na kolejne rozgrywki pozostaną odpowiednio – Roberto Santilli, Robert Prygiel i Mark Lebedew. Z tym że ten pierwszy już w tym sezonie zmieniał pracodawcę.

 

Niepewny Gardini

 

Jak to wygląda w pozostałych zespołach? ZAKSA dominuje w kolejnym sezonie. Zdobyła Puchar Polski i jest na pierwszym miejscu w tabeli sezonu zasadniczego. A mimo to wciąż nie wiadomo, kto poprowadzi zespół w następnych rozgrywkach. Kontrakt Andrei Gardiniego kończy się wraz z finałem rozgrywek, a warunkiem ewentualnego pozostania było osiągnięcie dwóch celów – pierwszy puchar już jest w Kędzierzynie-Koźlu. Pytanie czy prezes Sebastian Świderski będzie czekał aż do finiszu sezonu? Czy ma gotowe rozwiązanie awaryjne? Na pewno już zaczął kompletować ekipę, bowiem przedłużono kontrakty z Samem Deroo i Benjaminem Toniuttim, a za odchodzącego Mateusza Bieńka przychodzi David Smith. Kiedy rozstrzygnie się los Gardiniego?

 

Anastasi, Gogol i Gruszka podpisali

 

Ruchy transferowe planuje także Onico, ale ciekaw jestem jak wyglądają konsultacje z Andreą Anastasim, który obejmie niedługo zespół wicelidera PlusLigi, skoro teoretycznie warszawski zespół wciąż może trafić w play offach na Trefla Gdańsk. Wiemy za to, że wiadomość o rozstaniu ze Stephanem Antigą wywołała niemałe zamieszanie w drużynie i być może miała wpływ na chwilową obniżkę formy Onico. Czy Francuz w przyszłym sezonie poszuka sobie pracodawcy w Polsce?

 

Jeszcze bardziej gorąca sytuacja musi być w Katowicach, Bełchatowie, Rzeszowie i Olsztynie. Między tymi zespołami jest tylko sześć punktów i trzy zwycięstwa różnicy w tabeli. Wszystkie cztery ekipy walczą bezpośrednio o awans do czołowej szóstki, a właśnie między tymi miastami niedługo odbędą się trenerskie przeprowadzki: Piotr Gruszka z Katowic przeniesie się do Rzeszowa, Michał Mieszko Gogol zaś z Olsztyna powędruje do Bełchatowa. Czy prezesi Krzysztof Ignaczak i Konrad Piechocki ustalają ewentualne transfery ze swoimi aktualnymi rywalami?

 

W dodatku w tej chwili nie znamy ich następców w Katowicach i Olsztynie. Podobnie jak nie wiemy, kto trafi do Gdańska za Anastasiego. Do jednego z tych klubów może przenieść się Jakub Bednaruk, który w tej chwili kończy rozgrywki... w Chemiku Bydgoszcz. Istny trenerski kołowrotek. Kto wie, może na trenerskiej karuzeli nad Wisłą zakręci się także Roberto Piazza, który broni mistrzowskiego tytułu ze Skrą, już wie, że w Bełchatowie nie przedłużą z nim umowy, a wciąż ma „gorące nazwisko”.

 

Zarazem pięć zespołów nie ma podpisanych kontraktów ze szkoleniowcami na kolejny sezon. A przecież już w trakcie sezonu zmieniono trenera w Będzinie i nie wiem, czy w Lubinie także nie zdecydują się na roszadę.

 

Oto aktualna sytuacja w PlusLidze:

  1. ZAKSA – Andrea Gardini (koniec kontraktu)

  2. ONICO Warszawa – Andrea Anastasi za Stephane'a Antigę

  3. Jastrzębski Węgiel – Roberto Santilli (zostaje)

  4. Cerrad Czarni Radom – Robert Prygiel (zostaje)

  5. Aluron Virtu Warta Zawiercie – Mark Lebedew (zostaje)

  6. GKS Katowice – Piotr Gruszka (odchodzi)

  7. PGE Skra Bełchatów – Michał Mieszko Gogol za Roberto Piazzę

  8. Asseco Resovia Rzeszów – Gruszka za Gheorghe Cretu

  9. Indykpol AZS Olsztyn – Gogol (odchodzi)

  10. Trefl Gdańsk – Anastasi (odchodzi)

  11. Chemik Bydgoszcz – Jakub Bednaruk (koniec kontraktu)

  12. Cuprum Lubin – Marcelo Fronckowiak (zostaje?)

  13. MKS Będzin – Emil Siewiorek (zostaje/odchodzi?)

 

Takiego zamieszania nie było chyba jeszcze nigdy, a przecież to dopiero początek transferowej gorączki, bowiem za chwilę ruszy lawina siatkarskich nazwisk, zawodników, którzy także będą pakować walizki i zmieniać pracodawców.