Heller po skokach: Powtórka z Soczi

Zimowe
Heller po skokach: Powtórka z Soczi
fot. PAP

24 lutego 1991 roku w Tauplitz-Bad Mitterndorf skoczek Stefan Horngacher wygrał swój pierwszy w karierze konkurs indywidualny. Równo 28 lat później – już jako trener - po raz pierwszy nie sięgnął wraz z Polakami po medal drużynowy w najważniejszej imprezie sezonu. Seria z Predazzo, Falun, Lahti oraz Pjongczangu brutalnie skończyła się w Innsbrucku. Doczekaliśmy się tym samym smutnej i rozczarowującej powtórki z Soczi.

Pięć lat temu na Krasnej Polanie – jeszcze pod wodzą Łukasza Kruczka – polska eskadra także wylądowała tuż poza podium. A kto wtedy na nim stanął? Niemcy przed Austriakami i Japończykami...

 

Powodów do radości nie przyniósł nam również konkurs indywidualny. Horngacher pytany o przyczyny weekendowego niepowodzenia rozkłada ręce i twierdzi, że nie potrafi go wytłumaczyć. Tak to już bywa w skokach narciarskich, że słowa „nie wiem” często słychać najczęściej, i to nie tylko w trudnych momentach. Austriak uderzył w taki ton, ponieważ nie wypada powiedzieć mu wprost, że jego podopieczni – poza Kamilem Stochem – za Bergisel po prostu nie przepadają. W swoim najlepszym występie w karierze na tym obiekcie Dawid Kubacki był siedemnasty, Piotr Żyła siódmy a Stefan Hula jedenasty. Wyniki trwających już od środy serii treningowych także nie napawały optymizmem.

 

 
 
 
View this post on Instagram

Było blisko... ale jeszcze nie dziś ⏳⌛🛎 #kamilstoch #skijumper #gopoland #bergisel #readyformore #goodmood Fot.👸🏼

A post shared by Kamil Stoch (@kamilstochofficial) on Feb 23, 2019 at 12:09pm PST

 

Tydzień temu po naszym spektakularnym triumfie w Willigen, na stronie Międzynarodowej Federacji Narciarskiej można było wyczytać, że Polacy skaczą w innej, własnej lidze. Teraz nasi reprezentanci muszą szybko przełknąć gorzkie pigułki i zbierać już siły na konkurs na skoczni normalnej. Swoją drogą rywalizacja w Seefeld nie będzie do końca normalna. Druga arena imprezy jest prawdopodobnie największą normalną skocznią świata. Jej rozmiar wynosi 109 metrów a jej rekord to aż 114 i pół metra. Czy Polacy zdołają się z nią zaprzyjaźnić przekonamy się w piątek. O sukcesie w sobotnim konkursie mieszanym na razie nie mamy nawet co marzyć.

 

Wokół naszej kadry zrobiło się niespodziewanie gorąco. Emocje w niedzielne popołudnie nie skończyły się bowiem po skoku Marcusa Eisenbichlera. Adam Małysz wyraził publiczne niezadowolenie z niejasnej sytuacji wokół trenera Horngachera, która negatywnie wpływa na atmosferę w grupie. Takiego kryzysu za czasów kadencji Austriaka jeszcze nie było. Czy zostanie przedłużona? O tym wciąż wie zapewne tylko sam zainteresowany. Na razie zgodnie z obietnicą milczy i zwleka z ogłoszeniem decyzji. Przykład Niemców - gdzie losy Wernera Schustera od dawna są już znane - podpowiada jednak, że klarowne sytuacje popłacają.

 

 

Bartosz Heller, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze