Kontrakt Argentyńczyka wygasa latem 2021 roku. Wanda Nara chciała skłonić klub do jego przedłużenia, stosując różne metody. Wielokrotnie mówiła, że Inter nie docenia jej męża, a na dodatek krytykowała innych piłkarzy. Najmocniej oberwało się Ivanowi Perisicowi. Chorwat nie wytrzymał i na jednym z treningów w dosadnych słowach poprosił kolegę z drużyny, by powstrzymał żonę przed publicznym wypowiadaniem się na jego temat.

 

- Szukamy sposoby, by "popchnąć" rzeczy do przodu. Liczymy na to, że sprawa zostanie rozwiązana w najlepszy sposób dla Mauro i Interu - wyznała.

 

To właśnie Wanda Nara wpływa na niekorzystny wizerunek Icardiego. Nie zanosi się, by cokolwiek miało się w tym aspekcie zmienić. Menadżerka robi wszystko, by zapewnić swojemu klientowi jak najlepszy kontrakt, strasząc też zainteresowaniem innych klubów.

 

- Zawsze mówiłam, że reprezentowanie Mauro jest łatwe, bo jest ważnym piłkarzem w Europie. W futbolu jest wielu "macho", ale to, co robię ja, jest rewolucyjne. Chociaż w tym świecie wielu krewnych reprezentuje piłkarzy, to rola kobiety często ogranicza się do myślenia na zasadzie "zostań w domu z dziećmi i siedź cicho". Dlatego właśnie jestem rewolucjonistką. Wiele żon innych zawodników się ze mnie śmieje. Dla nich to dziwne, ale i tak proszą mnie, bym reprezentowała ich mężów - powiedziała.

 

Wanda Nara stwierdziła też, że jej związek z Icardim układa się świetnie i żadne plotki tego nie zmienią. Jak zareagowała na spekulacje łączące je z graczem Interu Marcelo Brozovicem?

 

- Nie znam go, nigdy go nie widziałam - dodała.

 

WYNIKI I TABELA SERIE A