Bobsleiści trzecią siłą w polskich sportach zimowych?

Zimowe
Bobsleiści trzecią siłą w polskich sportach zimowych?
fot. PAP

Tej zimy najwięcej mówiło się o polskich sportowcach w kontekście występów Natalii Maliszewskiej oraz skoczków narciarskich, którzy w naszym kraju nie mają konkurencji wśród innych dyscyplin zimowych. Jeden z największych skoków jakościowych zanotowali jednak polscy bobsleiści - Mateusz Luty i Krzysztof Tylkowski, którzy w dwójkach zakończyli rywalizację w Pucharze Świata na 9. miejscu w klasyfikacji generalnej, przechodząc do historii naszych bobslei.

Prawdziwym odkryciem sezonu była oczywiście Maliszewska, która sensacyjnie sięgnęła po Puchar Świata 2018/2019 w short-tracku na 500 metrów. Jej osiągnięcie przyćmiewa wszystko, co wydarzyło się tej zimy w polskim sporcie, a "przeskoczyć" Polkę mogliby ewentualnie skoczkowie podczas MŚ w Seefeld. Nie ulega wątpliwości, że Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła przebijają popularnością Maliszewską, natomiast po Puchar Świata żaden z nich w tym sezonie raczej nie sięgnie, bo ten jest już praktycznie zarezerwowany dla Ryoyu Kobayashiego.

Co jednak dzieje się za plecami skoczków i Maliszewskiej wśród dyscyplin zimowych? Tutaj już tak różowo nie jest, choć kilka światełek w tunelu w tym sezonie się pojawiło. Jednym z nich jest Monika Hojnisz, która zajmuje aktualnie siódmą lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biathlonie. W pierwszej dziesiątce PŚ w swojej dyscyplinie jest również snowboardzistka Aleksandra Król, która regularnie osiąga dobre rezultaty w slalomie równoległym.

W tym momencie warto przytoczyć też nazwiska Mateusza Lutego i Krzysztofa Tylkowskiego, którzy w ostatnich miesiącach piszą historię polskich bobslei. Polacy dwukrotnie zajmowali w tym sezonie siódme miejsca w pojedynczych zawodach w bobslejowych dwójkach, co po PŚ w Sankt Moritz, dawało im w klasyfikacji łącznej szóstą lokatę. Luty i Tylkowski co prawda nie pojechali na przedostatnie zawody w sezonie do Lake Placid i spadli w rankingu, ale już w Calgary pojawili się na starcie i utrzymali miejsce w czołowej dziesiątce Pucharu Świata. Sezon zakończyli na 9. pozycji. Teraz przed nimi MŚ w Whistler.

Blisko miejsca w "10" byli też w tym sezonie saneczkarze w dwójkach, ale ostatecznie para Chmielewski/Kowalewski uplasowała się na 12. lokacie. Polaków próżno też szukać w dziesiątce wśród biegaczy narciarskich. A przecież jeszcze kilka lat temu po Puchar Świata sięgała Justyna Kowalczyk, która teraz jest w sztabie trenerskim reprezentacji Polski i szkoli młode zawodniczki z dużym potencjałem. Z tej mąki za kilka lat powinien być chleb. Przyszłość może też należeć do łyżwiarzy szybkich, choć w tym sezonie kolorowo nie jest. Najlepsza Natalia Czerwonka jest na ósmym miejscu w "generalce" na 1500 metrów.

Kto więc jest trzecią siłą w polskich sportach zimowych? Najbliżej prawdy przy odpowiedzi na to pytanie, będziemy na początku 2022 roku, kiedy odbędą się igrzyska olimpijskie. Wtedy wszyscy nasi sportowcy powinni być w życiowej formie.

Transmisje z mistrzostw świata w bobslejach i skeletonie na sportowych antenach Polsatu. Początek imprezy w nocy z 1 na 2 marca. Wtedy rozpocznie się rywalizacja w bobslejowych dwójkach mężczyzn, w których wystąpią Mateusz Luty i Krzysztof Tylkowski. Mistrzostwa świata zakończą się w nocy z 9 na 10 marca.

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze