Takiego scenariusza chyba nikt się nie spodziewał. Hurkacz pokonał w pięknym stylu szóstą rakietę świata Keia Nishikoriego 2:1 (7:5, 5:7, 6:2). Ta wielka wygrana zapewniła mu awans do ćwierćfinału turnieju ATP w Dubaju. Jest to jak na razie największy sukces w karierze młodego polskiego tenisisty.

 

- To zaskoczenie dla wszystkich. Hubert wyszedł ze świetnym nastawieniem na to spotkanie. To było jego największym atutem podczas meczu. Czy liczył na pokonanie Nishikoriego, tenisistę uchodzącego za zdecydowanego faworyta, który był już nawet czwarty w rankingu? Na pewno liczył na dobry występ, bo z pewnością czuje, że jest w formie i odpowiednim rytmie - powiedziała ekspertka Polsatu Sport Katarzyna Nowak.

 

W kolejnej rundzie czeka go następna ciężka przeprawa. Rywalem tym razem będzie Stefanos Tsitsipas. To jedenaste nazwisko w rankingu ATP. Hurkacz nie obawia się jednak żadnego rywala. - Z każdym da się wygrać. Przeanalizuję nasze poprzednie spotkanie i postaram się zagrać lepiej - skomentował.

 

Tsitsipas w poprzedniej rundzie pokonał Jegora Gierasimowa 2:0 (6:3, 6:1).

 

Czy Polak sprawi kolejną niespodziankę i awansuje do półfinału turnieju?

 

Transmisja meczu Hurkacz - Tsitsipas rozpocznie się po zaplanowanym na godzinę 12:00 meczu Monfils - Berankis, czyli około godziny 13.30-14.00 w Polsacie Sport i na Polsatsport.pl.

 

WYNIKI I TERMINARZ TURNIEJU ATP W DUBAJU