Tillie przebywał ostatnio w Polsce, gdzie przyjechał na zaproszenie Stephane Antigi. Obserwował dwa mecze ONICO Warszawa – przegraną 2:3 konfrontację na Torwarze z PGE Skrą Bełchatów i wygrany 3:2 mecz z ZAKSĄ w Kędzierzynie-Koźlu.

 

Selekcjoner Trójkolorowych obserwował swych podopiecznych, ale również polskich siatkarzy. Francja będzie – obok Słowenii i Tunezji – jednym z rywali reprezentacji Polski na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Turniej zostanie rozegrany w Gdańsku w dniach 9–11 sierpnia.

 

– Mecz z Polską to zawsze coś szczególnego. Pamiętamy, że o igrzyska zagramy z mistrzami świata. Dodatkowo, do reprezentacji Polski dołączy Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy na świecie. Polska jest rywalem, którego trzeba się obawiać – przyznał Tillie.

 

– Życie w klubie to jedno, a reprezentacja to co innego. Obserwuję wszystkich, ale już wiem, że nie będzie wielu zmian w porównaniu ze składem, który zagrał na mistrzostwach świata. Być może pojawi się jakiś nowy zawodnik, ale na razie nie mogę zdradzić szczegółów – dodał selekcjoner Francuzów.

 

Cała rozmowa Tomasza Swędrowskiego z Laurentem Tillie w załączonym materiale wideo.