- Wszystkie cztery drużyny, które mogliśmy wylosować, to absolutny top i dla nas to przyjemność, że możemy z nimi rywalizować. Miałem jednak nadzieję, że trafimy na włoski zespół, ponieważ na Półwyspie Apenińskim jest już wiosna, a podróż byłaby zdecydowanie mniej skomplikowana. Zmierzymy się jednak z Zenitem Kazań i kwestie organizacyjne stają się trochę bardziej złożone – stwierdził Anastasi.

 

Z Zenitem zawodnicy Trefla mieli okazją rywalizować w 2016 roku w Top 12 Ligi Mistrzów - z fazy grupowej do dalszej fazy przechodziło 12 drużyn. Drużyna z Kazania okazała się wyraźnie lepsza, bo w Gdańsku wygrała 3:1, a we własnej hali 3:0.

 

W tym sezonie rywal Trefla, którego wciąż prowadzi trener Władimir Alekno, a w drużynie nadal występują Matthew Anderson, Maksim Michajłow, Aleksander Butko, Aleksiej Werbow oraz Aleksiej Spiridonow, zajął w grupie A Ligi Mistrzów pierwsze miejsce i w sześciu meczach stracił tylko cztery sety. Zenit bardzo dobrze spisuje się także w rosyjskiej ekstraklasie – w 22 spotkaniach poniósł zaledwie jedną porażkę i ma 10 punktów przewagi nad drugim Kuzbassem Kemerowo.

 

Z kolei gdańszczanie z dorobkiem pięciu zwycięstw i przegranej okazali się najlepsi w grupie D LM, ale w lidze z bilansem ośmiu triumfów i 10 porażek plasują się dopiero na 10 pozycji.

 

- Pod względem sportowym Kazań jest oczywiście lepszy od nas, jednak tak jak w całej fazie grupowej Ligi Mistrzów, chcemy w meczach ćwierćfinałowych zaprezentować jak najwyższy poziom i pokazać swoją najlepszą siatkówkę. To dla nas ogromna radość i duma znaleźć się wśród ośmiu najlepszych zespołów Europy – zapewnił włoski szkoleniowiec.

 

Gospodarzem pierwszego ćwierćfinałowego spotkania będzie Trefl – wszystko wskazuje, że ten mecz rozpocznie się w środę 13 marca o 18.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW